Uczymy psa… szczekać!

collie-370023_640Zupełnie naturalne jest to, że psy szczekają – ale czy na pewno? Otóż, jak się okazuje, istnieje wiele ras, które nie są zbyt skore do szczekania, z kolei inne mogłyby szczekać cały czas. Jak najbardziej można nauczyć psa szczekania, czyli komendy „daj głos” i jest to stosunkowo prosta nauka, jednak należy pamiętać o tym, by zachować umiar. Wielu właścicieli psów ma przecież problem tego typu, że pies na każdy najmniejszy bodziec reaguje szczekaniem i zwyczajnie nie da się tego wytrzymać… Zanim więc przystąpimy do nauki, zastanówmy się, czy na pewno chcemy uczyć psa tej „sztuczki”.

Chęć szczekania, a rasa

Wyjątkowo mało szczekliwymi rasami są między innymi Golden Retriver, Nowofundland, Akita, Chesapeake bay retriever. Zdecydowanie zaś najchętniej i najwięcej szczekają psy mniejszych ras. I tak, duże zamiłowanie do szczekania wyrażają słynne Yorki czyli Yorkshire Teriery.

Nauka komendy „daj głos”

Zdecydowanie najlepiej ćwiczenie wykonywać przed posiłkiem, kiedy pies jest głodny. Do tego celu należy użyć jakiegoś psiego przysmaku. Pokazujemy psu smakołyk i zaciskamy go w dłoni. Pies cały czas musi widzieć dłoń ze smakołykiem, ale nie może mieć możliwości sięgnąć po niego. Na pewno będzie starał się zdobyć jedzenie i wcześniej czy później wyda z siebie jakiś dźwięk, bowiem psy nie są zazwyczaj szczególnie cierpliwe. Psa należy nagrodzić zaraz po wydaniu jakiegokolwiek dźwięku, nawet jeśli nie jest to do końca szczeknięcie. Koniecznie trzeba pamiętać o tym, że taki trening nie powinien trwać dłużej niż kilka minut.

Kiedy już pies nauczy się szczekać na widok zaciśniętej dłoni ze smakołykiem, należy zacząć wydawać komendę „daj głos”. Za każdym razem, gdy pies zaszczeka na komendę, trzeba go nagrodzić. Nigdy jednak nie wolno nagradzać psa, który będzie szczekać bez komendy!

Ryzyko…

Jak już było wspomniane, pies raz zachęcony do szczekania, może się mocno rozszczekać, nawet nieproszony, a wówczas będzie to stanowić poważny problem. Decydując się więc na naukę szczekania, od razu warto przestudiować kilka poradników dot. tego, jak psa oduczyć szczekania, aby pies szczekał rzeczywiście tylko i wyłącznie na komendę.

Komenda „zostań” – nauka krok po kroku

1280px-Small_white_dog_sittingNauczenie psa komendy „zostań” będzie przydatne na co dzień w wielu sytuacjach. Wystarczy wspomnieć o tym, że właściciel będzie chciał się udać do innego pomieszczenia, a pies pójdzie za nim. Jest zresztą wiele takich sytuacji, kiedy nie chcemy, żeby pies podążał za nami – nie musi przecież towarzyszyć nam podczas kąpieli czy w toalecie… Dlatego warto nauczyć psa reagować na komendę „zostań”. Tym bardziej, że uczy ona psa nie tylko pozostawać w jednym miejscu, ale jeszcze dzięki niej czworonóg nauczy się panować nad swoimi emocjami oraz respektować polecenia opiekuna. Komenda „zostań” jest wzmocnieniem komend „siad” i „waruj”.

Początki: „siad” i „waruj”

Pies może nauczyć się dłuższego pozostawania w pozycjach „siad” i „waruj”, jeśli nauczony został utrzymania tychże pozycji do momentu zwolnienia go z komendy przy pomocy jednego hasła. Jeśli pies jest nauczony do pozostawania w pozycji „siad” lub ”waruj” przez około 15 sekund to można wtedy śmiało rozpocząć z czworonogiem pierwsze próby z zostawania. Wówczas należy wypowiedzieć komendę „siad” lub „waruj” robiąc wykrok w tył i przenosząc ciężar ciała na nogę z tyłu, a następnie szybko wracamy do psa.

O ile tylko pies utrzyma swoją pozycję, koniecznie należy go za to od razu nagrodzić. Dobrze będzie ćwiczenie powtórzyć kilkakrotnie. Psa należy chwalić oraz gestykulować, wskazując dłoń w górę („siad”) bądź w stronę podłogi („waruj”). Jeśli pies nadal utrzyma pozycję to wykonuje się krok w tył i przerabia ćwiczenia ze zmienną liczbą kroków.

Dalsze ćwiczenia

Dalsze postępowanie polega na oddalaniu się od psa na większą liczbę kroków – naturalnie, zwiększamy ilość kroków stopniowo. Dodatkowy element, jaki należy wprowadzić to zatrzymanie psa, kiedy pozostaje się w określonej odległości. Kiedy to zostanie opanowane następnym krokiem będzie oddalanie się od psa, przy zwrocie w tył. Trening zaczyna się od niewielkiej, zmiennej liczby kroków, a następnie wprowadza się oddalenie od psa tak, by pozostał on za naszymi plecami i przy nodze w momencie rozpoczynania ćwiczenia od pozycji „siad”/”waruj”.

Należy zostać w pozycji naprzeciwko psa, a potem go obejść, po to, by na zakończenie psa mieć czworonoga w pozycji „siad”/”waruj” przy lewej nodze. De facto, jeśli nauczy się psa dłuższego pozostawania w pozycji siedzącej lub warującej, to osobna komenda „zostań” nie będzie wcale potrzebna.

Komenda „waruj”: metody nauczania

Blue CollectiveKażdy pies musi opanować tak podstawową komendę, jaką jest komenda „waruj”. To ona odpowiada za to, że potrafi on później zachować bezpieczną pozycję i jest w stanie okiełznać emocje. Jest to również sygnał uspokajający, wykorzystywany, kiedy pies zbyt energicznie zachowuje się wobec innych czworonogów. Warto więc wdrożyć nauczanie tej komendy. Można to jednak zrobić tylko wtedy, kiedy pies ma opanowaną już inną komendę – „siad”.

Co należy zrobić na początku?

Żeby nauczyć psa pozycji leżącej równolegle do nas, a przodem do kierunku marszu należy przejść przez cztery etapy. Każdy z nich jest bardzo ważny, każdy kolejny nieco bardziej skomplikowany od poprzedniego. Podczas nauki komendy „waruj” istotne jest szybkie reagowanie właściciela psa na zachowanie czworonoga. Należy być więc wyjątkowo uważnym. Pierwszy etap to wyjście z psem na spacer. Podczas tej przechadzki należy wydać komendę „siad”, trzymając jednocześnie smakołyk dla psa w prawej ręce.

Później należy dać go psu pod nos, żeby powąchał i wiedział, że czeka go nagroda – pies jednak nie otrzymuje nagrody, bo to dopiero początek „czegoś większego”. To moment na wydanie komendy: „waruj”. Przy wypowiadaniu jej należy wyciągnąć do przodu lewą rękę, kierując smakołyk na dół pod przednie łapy psa. Pies schyli się, a wówczas smakołyk trzeba wyciągnąć do przodu. Wtedy też pies odruchowo przyjmie pozycję leżącą.

Jeśli właśnie tak się stanie, można czworonoga od razu obdarować smakołykiem. Jeśli nie, oczywiście nie dajemy przysmaku, ale nie przejmujmy się, bowiem jest to dla psa coś nowego i nie od razu musi poprawnie reagować. Pierwszy etap można uznać za kończony dopiero, gdy pies rzeczywiście bez problemu kładzie się.

Kolejne etapy

Wyżej opisany etap to tak naprawdę dopiero wstęp do nauki komendy waruj. Dopiero na drugim etapie rozpoczyna się de facto prawdziwa nauka. Po pierwsze, należy złączyć cztery palce i złożyć kciuk pod kątem 90 stopni w stosunku do pozostałych palców. Na skórze psa, tuż przy grzbiecie, przy łopatkach znajduje się delikatny opór kostny, który musimy odszukać. Należy złapać tam psa (powoli i delikatnie, aby pies się nie wystraszył) i ostrożnie wyprostowywać się. Oczywiście, ciągle trzeba zwracać uwagę na zachowanie psa, stale powtarzając komendę „waruj”. Musi się to obowiązkowo odbywać z pozycji „siad”, przy wyciągnięciu lewej nogi do przodu, co jest pewnym sygnałem optycznym dla psa.

W prawej ręce trzeba trzymać smakołyk. Właściciel psa musi pamiętać o tym, żeby przysmak był wyciągany do przodu i w dół, prosto przed siebie. Pies otrzyma go, kiedy się położy. Pies nie zawsze będzie chciał się położyć przy pierwszych próbach, co nie oznacza, że nie można mu w tym pomóc. Otóż, należy zastosować się do wcześniejszej wskazówki, delikatnie naciskając na miejsce na grzbiecie, wskazane wcześniej. Na ostatnim, czwartym etapie trzeba wyciągnąć lewą nogę do przodu, z pozycji siedzącej. Prawą ręką wykonuje się gesty, jak w etapach wcześniejszych, jednak tym razem bez smakołyka. Przysmak wyciąga się dopiero wtedy, kiedy pies już się położy. Wówczas też można stwierdzić, że pies prawidłowo opanował naukę kolejnej, bardzo ważnej komendy.

Jak nauczyć psa komendy „waruj!”?

510px-German_Shepherd_Dog_sitting_leashKomenda „waruj” jest jedną z podstawowych komend, jakich należy nauczyć psa. Wówczas będzie on potrafił zachować bezpieczną pozycję oraz będzie też w stanie pohamować swoje emocje. To główny sygnał uspokajający, który dodatkowo może być wykorzystywany wtedy, kiedy pies będzie zbyt energicznie reagować na inne czworonogi. Właściciel psa musi jedynie pamiętać o tym, że nauka tej komendy powinna rozpocząć się wtedy, kiedy pies będzie mieć już opanowaną komendę „siad”.

Nauka komendy „waruj”: krok po kroku

Jeżeli chcemy nauczyć psa pozycji leżącej równolegle do nas, a przodem do kierunku marszu należy zdawać sobie sprawę, iż osiągnąć taki cel możemy jedynie dzieląc trening na cztery ważne etapy. W pierwszym z nich, podczas spaceru z psem, należy mu wydać komendę „siad”. Należy oczywiście zaopatrzyć się w psi smakołyk, który trzymać będziemy w prawej ręce. Gdy pies wykona poprawnie komendę siad, dajemy mu smakołyk pod nos, żeby wiedział, czym zostanie nagrodzony. To właśnie ta chwila, w której powinno się wydać komendę „waruj”, wyciągając do przodu lewą rękę, równocześnie kierując smakołyk na dół pod przednie łapy psa. Pies schyli się, a wtedy należy wyciągnąć powoli smakołyk do przodu – to czworonoga zmusi do przyjęcia pozycji leżącej. Wówczas należy dać mu smakołyk.

Cały czas trzeba też pamiętać o zachowaniu odpowiedniej szybkości, żeby zareagować natychmiast na to, co robi pies. Naturalnie, pies może nie chcieć od razu się położyć. To moment na wykorzystanie alternatywnych metod, takich jak delikatne przetransportowanie psa do miejsca, w jakim prawdopodobnie się położy. Kolejny etap to przećwiczenie komendy „na sucho”.

Należy złączyć cztery palce i ustawić kciuk pod kątem 90 stopni w stosunku do innych palców. Na skórze psa trzeba wyczuć miejsce z delikatnym oporem kostnym, pomiędzy grzbietem a łopatkami. Przytrzymując psa, aby nie wstał, sami powoli wyprostowujemy się. To moment, w którym należy cały czas powtarzać komendę „waruj”, koniecznie z pozycji „siad” wyciągając lewą nogę do przodu, co jest swoistym sygnałem optycznym dla psa, a w prawej ręce trzymając smakołyk. Ważne jest, żeby przysmak był wyciągany do przodu i w dół, prosto przed siebie. Pies może go dostać wtedy, kiedy się położy.

Pies nie będzie chciał się położyć od razu, ale można mu w tym pomóc, delikatnie naciskając na miejsce na grzbiecie, jakie zostało wskazane powyżej. Trzeba jednak pamiętać o tym, że z psem nie można się siłować – jeżeli pies nie chce ulec pod delikatnym naciskiem dłoni, nie naciskamy mocniej, aby nie sprawić mu bólu, bo to go może zniechęcić lub wystraszyć. Ostatni etap to wyciągnięcie lewej nogi do przodu, z pozycji siedzącej. Prawą ręką wykonuje się zaś ten sam gest, jak wcześniej, jednak bez smakołyka. Sięga się bowiem po niego dopiero wtedy, kiedy pies się położy. Jeśli właściciel psa okaże cierpliwość i stanowczość, to czworonóg szybko opanuje komendę „waruj”.

Najbardziej „popularne” i uciążliwe problemy z czworonogami

BrooklynTheDogPsy, które nigdy nie były szkolone, lub też zostały źle wyszkolone, mogą sprawiać całe mnóstwo problemów wychowawczych. Niewielu właścicieli niestety zdaje sobie sprawę z tego, że to właśnie oni sami przez swoje nierozsądne zachowanie w stosunku do pupila powodują liczne problemy. Jakie są najbardziej powszechne problemy wychowawcze i jak im zaradzić?

Uciążliwe szczekanie…

Niektóre psy szczekają sporo, bo po prostu lubią to robić, mają to w genach – szczególnie mniejsze rasy, jak Yorki. Z kolei istnieją także takie rasy psów, które do szczekania wcale nie są skore. Tutaj wymienić można takie rasy jak Nowofundland czy Golden Retriver. Każdy pies jednak szczeka, i jest to mniej czy bardziej uciążliwe – w zależności od sytuacji i częstotliwości. Psy szczekają najczęściej, gdy widzą inne psy, gdy ostrzegają przed niebezpieczeństwem, ale też gdy są rozbawione i podniecone, z nudów lub kiedy usiłują zwrócić na siebie uwagę…

Oduczenie psa szczekania jest wyzwaniem. Przede wszystkim nie należy psa karać, bić, ale ignorować, gdy szczeka. Kiedy się uspokoi, należy go nagrodzić. Można próbować uczyć psa reagowania na komendę typu spokój czy cisza. Jeżeli właściciel nie radzi sobie z psem, a szczekanie jest bardzo uciążliwe, warto wybrać się do profesjonalnego psiego trenera.

Gdy pies rozkopuje ogródek…

Kopanie może nie być niczym kłopotliwym gdzieś w parku czy lesie, ale jeśli pies przekopuje cały ogród, nie jest to nic miłego. Powodów takiego zachowania może być wiele, od nudy i zbyt dużej ilości energii, której pies nie może spożytkować w inny sposób, po instynkt myśliwski czy po prostu strach przed czymś. Najpierw należy obserwować psa, by zrozumieć, co powoduje, że kopie. Kiedy już do tego dojdziemy, należy wyeliminować dany czynnik. Jeśli pies kopie z nudów, trzeba po prostu poświęcić mu więcej czasu, jeśli ma dużo energii, trzeba zapewnić mu aktywną zabawę. Za każdym razem, gdy pies będzie przymierzał się do kopania, należy odwrócić jego uwagę – jeśli pies zareaguje i nie zacznie kopać, trzeba go nagrodzić.

Wypróżnianie się w domu

Każdy szczeniak będzie wypróżniał się w domu tak długo, dopóki nie zostanie wdrożona nauka oddawania moczu i kału na zewnątrz. Psy nie rozumieją, że dla właściciela jest to przykre czy denerwujące. Psa należy zawsze wyprowadzać najpóźniej 20 minut po posiłku, a także po każdej drzemce. Kiedy wypróżni się na zewnątrz, od razu należy do nagrodzić, aby zrozumiał, że robi dobrze i o to właśnie nam chodzi. Psy często załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne w domu z powodu choroby, strachu, z podniecenia czy po prostu zaznaczają teren. Jeśli szkolenie jest nieefektywne, warto skonsultować się z weterynarzem lub trenerem.

Pies agresywny – pies niebezpieczny!

Zdecydowana większość psów nie jest agresywna „sama z siebie”. Zachowania agresywne pobudzane są przez ludzi i nie tylko poprzez krzyk czy bicie psa. Często zupełnie nieświadomie można wywoływać w psie agresję, na przykład poprzez nieodpowiednią zabawę w wyszarpywanie psu zabawki z pyska. Pies może zacząć bronić wszystkiego, co jego zdaniem jest jego własnością – może bronić zaciekle, nie tylko warcząc czy szczekając, ale też gryząc. Pies może stać się agresywny także wtedy, gdy jego właściciel na zbyt wiele mu pozwala, a co za tym idzie, nie jest dla psa autorytetem i przywódcą. Wówczas pies sam może dążyć do „przejęcia władzy” w domowym stadzie. Problem agresji jest ogromnym problemem, dlatego tutaj najlepiej od razu zwrócić się po profesjonalną pomoc.

Żebranie przy stole

Jest to bardzo nieprzyjemny nawyk, który ciężko jest zlikwidować. Dlatego też lepiej tego problemu nie tworzyć. Pies ma własną miskę i tylko z niej powinien jeść. Jeśli choć raz dostanie jedzenie przy stole, zacznie się o nie dopraszać, co stanie się wyjątkowo uciążliwe. Jeżeli problem już powstał, przed posiłkiem warto psa zaprowadzić do innego pokoju.

Gdy pies boi się samotności

Mowa tutaj o tak zwanym lęku separacyjnym. Rzeczą naturalną jest to, że właściciel musi czasem wyjść gdzieś bez psa – choćby przecież do pracy, do sklepu. Czasem również potrzebuje chwili ciszy i spokoju w domu, dlatego pies nie powinien być przy właścicielu cały czas. Psu należy poświęcać sporo czasu, ale z drugiej strony nie powinien on być uczony tego, że ma pana „do dyspozycji” przez całą dobę. Jeżeli pies bardzo źle znosi rozłąkę, choćby godzinną, gryzie, wypróżnia się z nerwów, niszczy wszystko, co popadnie, wyje, szczeka – należy przeprowadzić szkolenie, a czasem nawet udać się do specjalisty.

Uczymy dorosłego psa zachowania czystości w domu

German_Shepherd_Dog_standingWiele osób popełnia podstawowy błąd sądząc, iż tylko i wyłącznie szczenięta mają problem z zachowaniem czystości w domu, tj. załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne przykładowo na dywanie czy na kanapie. Pies w absolutnie każdym wieku może mieć z tym problem. A dotyczy to głównie psów adoptowanych ze schroniska, dorosłych psów przygarniętych z ulicy, czy też po prostu psów, które są chore. Przygarniając do własnego domu dorosłego psa należy liczyć się z tym, że może wystąpić bardzo wiele problemów – w tym bardzo poważny i nieprzyjemny problem z zachowaniem czystości przez psa. Oczywiście, można czworonoga nauczyć zachowania czystości. Tylko jak to zrobić?

Dlaczego pies załatwia swoje potrzeby fizjologiczne w domu?

Zanim podejmiemy jakiekolwiek kroki w kierunku szkolenia psa z zakresu czystości, najpierw musimy ustalić, dlaczego dorosły pies nie potrafi zachować owej czystości. Jeśli posiadamy psa ze schroniska, bardzo prawdopodobnym powodem brudzenia w domu jest po prostu to, że pies trzymany był w schronisku w niedużej klatce i tam też musiał załatwiać wszystkie swoje potrzeby fizjologiczne i nie zna on innych sposobów.

Bardzo możliwe jest to, że pies ze schroniska nigdy nie miał właściciela lub też jego właściciel, zanim się go pozbył, nie przeprowadzał nauki czystości. Pies sam od siebie, „z wiekiem” nie nabywa umiejętności proszenia o wyjście na zewnątrz w celu oddania moczu i kału. Może zdarzyć się i tak, że przygarniemy ze schroniska psa, który nigdy nie był na zewnątrz!

Decydując się na adopcję psa ze schroniska czy w ogóle dorosłego psa, o którego przeszłości nic nie wiemy, musimy liczyć się z tym, że czeka nas ciężka praca – nauka podstawowych czynności, a co gorsza, konieczność oduczenia psa złych nawyków.

Obserwacja zachowań psa

Ważne jest to, aby początkowo psa w ogóle nie odstępować i cały czas bardzo dokładnie obserwować. Możliwa jest też sytuacja taka, iż pies początkowo nie będzie brudził w domu, ale zacznie to robić po kilku dniach czy tygodniach. Bardzo możliwe, że przyczyną takiego nagłego rozpoczęcia brudzenia jest albo stres albo jakaś choroba. Wówczas na pewno od razu należy udać się do weterynarza. Dopiero po wykluczeniu choroby czy też po leczeniu można zacząć naukę psa.

Jak rozpocząć naukę czystości?
Po pierwsze należy bardzo często wychodzić z psem – zawsze po jego przebudzeniu, a także najpóźniej 20 minut po posiłku. Warto zaprowadzać psa początkowo zawsze w to samo miejsce, aby kojarzył on (także na podstawie zapachu) z jaką czynnością wyjście w owo miejsce jest związane – taka taktyka zachęci psa. Warto również ustalić jakieś hasło, które zawsze w ten sam sposób będziemy wypowiadać, gdy pies zacznie oddawać mocz lub kał.
Jeśli pies „załatwi się” na zewnątrz, natychmiast powinien otrzymać jakąś nagrodę. Początkowo świetnie sprawdzi się nagroda w postaci jakiegoś psiego smakołyka. Później można przejść do pochwał słownych czy też pogłaskania – pies po prostu musi czuć, że właściciel jest zadowolony z tego, co przed chwilą zrobił.

Warto wiedzieć, jakie są charakterystyczne objawy tego, że pies zaraz odda mocz lub kał. Aby jednak je zauważyć, psa należy cały czas obserwować. Przede wszystkim do objawów tych należy między innymi popiskiwanie, wąchanie podłogi i oczywiście niespokojne zachowanie, kręcenie się, kucanie. Kiedy tylko to zauważymy, szybko musimy to przerwać przykładowo potrząsając skarbonką czy gwiżdżąc przy pomocy gwizdka i oczywiście od razu zabrać psa na zewnątrz.

Nie zawsze właściciel cały czas może być z psem. Jeśli więc musimy wyjść na jakiś czas i pies ma zostać sam w domu, warto przywiązać go na krótkiej smyczy do stołu czy innego miejsca, skąd nie uwolni się. Można też psa zamknąć w małej przestrzeni – na przykład w specjalnej klatce. Naturalnie pies musi mieć dostęp do wody, warto w dane miejsce przynieść posłanie.

Może to brzmieć nieco okrutnie, ale prawda jest taka, że psu nie stanie się krzywda i jednocześnie jest duża szansa, że nie wypróżni się, bo nie będzie chciał tego zrobić w miejscu, w którym ma spać i pić wodę. Metoda ta jest skuteczna, ale tylko pod warunkiem, że pies nie zostanie sam na dłużej niż cztery godziny. Później, jeśli poczuje ogromną potrzebę wypróżniania i tak to zrobi.

Psa nie można karcić!

Trzeba liczyć się z tym, że początkowo, wcześniej czy później, pies wypróżni się w domu i może nawet nie jeden raz. Na pewno jednak nie zrobi tego złośliwie, dlatego nie można go za to karać. Postępowanie jest proste, choć wymagające czasu – negatywne zachowania ignorujemy, pozytywne od razu nagradzamy.

Uczymy psa, aby siadał

pitbull-69416_640Każdy pies musi przejść szkolenie z posłuszeństwa, musi umieć wykonywać absolutnie podstawowe komendy takie jak „siad”, „zostań”, „waruj”. Jest to bowiem umiejętność bardzo praktyczna, którą na pewno doceni każdy właściciel czworonoga. Wyszkolone psy nie sprawiają kłopotów, słuchają się, nie wypróżniają się w domu, nie skaczą na ludzi, nie ciągną na smyczy, nie żebrzą o jedzenie przy stole. To zaledwie kilka najbardziej „popularnych” przykładów. Szkolenie szczeniaka należy rozpocząć od komendy siad, która później będzie „punktem zaczepienia” do nauki innych komend.

Dlaczego szkolenie nie przynosi efektu?

Wielu właścicieli psów bardzo narzeka na to, że ich pupile są niesforne, że zupełnie nie chcą się słuchać i wykonywać nawet najprostszych poleceń. Owszem, zdarzają się psy szczególnie uparte, które naprawdę nie chcą ćwiczyć, które szybko się nudzą, ale prawda jest taka, że jednak w większości przypadków to właściciel psa ponosi winę za niepowodzenie szkolenia!

Kolejny fakt – każdego psa można wyszkolić (poza takimi przypadkami, gdy pies cierpi przykładowo na poważną chorobę psychiczną – wówczas psa najpierw należy leczyć!), nawet takiego, który jest już dorosłym, niezależnym osobnikiem czy też psa „po przejściach” przygarniętego ze schroniska. W takiej sytuacji trzeba jednak znacznie więcej czasu, cierpliwości i stanowczości.

Szkolenie psa będzie wiązało się z porażką, gdy właściciel po pierwsze nie będzie miał choćby podstawowej, ale fachowej, wiedzy na temat tego, jak szkolić psy. Zanim więc zabierzemy się za szkolenie psa, musimy ową wiedzę zdobyć i przede wszystkim poznać własnego psa. Właściciele psów często bardzo emocjonalnie podchodzą do sytuacji, gdy pies jest oporny, gdy nie wykonuje polecenia lub źle je wykonuje. Jeśli po psie krzyczy się czy co gorsza, boje się go, szkolenie będzie zupełnie nieefektywne, zaś pies zacznie się bać i może stać się agresywny!

Kolejny problem to brak konsekwencji i systematyczności. Początkowo właściciel podchodzi do szkolenia bardzo entuzjastycznie, kiedy jednak pojawiają się pierwsze problemy, odpuszcza znużony w połowie treningu, a później powtarza trening „w wolnej chwili” czyli na przykład raz na tydzień. Szkolenie tego typu w ogóle nie jest szkoleniem i nie ma najmniejszego sensu.

Podstawowe zasady szkolenia

Należy pamiętać o tym, że dla psa bardzo ważne jest poczucie bezpieczeństwa, a otrzyma je, gdy będzie miał jasno ułożony plan dnia, gdy wszystkie wydarzenia z jego udziałem nie będą przypadkowe i chaotyczne. Pies będzie skupiony na ćwiczeniach, nie będzie rozpraszał się tylko wtedy, gdy będzie czuł się bezpiecznie, gdy konkretnie będzie wiedział, co ma robić.

Szkolenie psa należy rozpocząć możliwie jak najwcześniej, czyli niemal zaraz po przyprowadzeniu go do nowego domu (tj. po kilku dniach). Wówczas nie zdąży on nabyć złych nawyków (na przykład wypróżnianie się w domu, skakanie na ludzi czy żebranie przy stole) i utrwalić ich. Każdorazowo trening nie powinien trwać dłużej niż 15 minut, bo psy szybko się nudzą. Jeśli dana sesja będzie trwała dłużej, pies zacznie się rozpraszać i szukać innego zajęcia. Pies za dobrze wykonane polecenie zawsze powinien otrzymać nagrodę, w ten sposób bowiem następuje pozytywne wzmocnienie. Za każdym razem należy wydawać tę samą komendę, aby nie dezorientować psa.

Nauka siadania

Nauka musi odbywać się w cichym i spokojnym miejscu, aby psa nic nie rozpraszało. Należy usiąść naprzeciwko psa trzymając w dłoni smakołyk. Następnie należy podsunąć smakołyk pod nos i przesuwać powoli w stronę zadu. Pies, chcąc zdobyć smakołyk, odruchowo usiądzie – w tym samym czasie trzeba powiedzieć siad, aby pies kojarzył swoje działanie z dźwiękiem, który słyszy. Jak widać, nie jest to trudne ćwiczenie. Trzeba je jednak powtarzać. W końcu pies powinien zacząć reagować na siad bez smakołyków.

Ponadto można wypróbować także naukę siadania ze smyczą. Trzymamy psa na smyczy – stoimy i trzymamy smycz w górze, nad obrożą. Drugą ręką delikatnie naciskamy na grzbiet psa jednocześnie wydając polecenie siad. Oczywiście i tutaj trzeba ćwiczenie powtarzać. Pomimo tego, że pies usiądzie pod naszym naciskiem, należy go nagrodzić, bo przecież o taki efekt nam chodziło.

Czy można wyszkolić dorosłego psa?

dog-school-672716_640Bardzo wiele osób, które pragną mieć psa, decyduje się na nabycie szczeniaka i nawet nie bierze pod uwagę adopcji psa dorosłego. Oczywiście, nie można się temu dziwić, gdyż młodego psa można wychować od podstaw. Jeśli kupuje się szczeniaka od sprawdzonego hodowcy, o psie i jego matce wie się wszystko. Kiedy natomiast przygarnia się dorosłego psa ze schroniska czy też prosto z ulicy, nigdy nie wiadomo, co może z tego wyniknąć, bowiem pies taki jest jedną wielką niewiadomą…

Adopcja dorosłego psa? Pomyśl, abyś nie żałował!

Z drugiej strony są i takie osoby, które uważają, że przygarnięcie dorosłego psa wiąże się z mniejszymi problemami, niż przygarnięcie szczeniaka. W końcu dorosły pies nie będzie brudził w domu, nie będzie wymagał tyle opieki i szkolenia… Błąd! Bardzo często jest tak, że to właśnie z dorosłym psem jest o wiele więcej problemów. Nigdy nie wiadomo, jakie są jego wcześniejsze doświadczenia, czy jest odpowiednio uspołeczniony, na ile jest wytresowany. Starsze psy odnajdują się o wiele gorzej w nowych sytuacjach, a ich wyszkolenie jest prawdziwym wyzwaniem – o wiele łatwiej przecież jest nauczyć psa danej czynności, aniżeli oduczyć złych nawyków.

Pies nie jest zabawką. Z racji tego, że dorosły pies mógł zaznać już i tak wiele cierpienia, nie można go przygarnąć, a następnie wyrzucić za drzwi, gdy okaże się, że wspólne relacje są o wiele trudniejsze niż się zakładało. Adopcja dorosłego psa ze schroniska czy też z ulicy jest rzeczą bardzo szlachetną i osoba, która chce w ten sposób pomóc, zasługuje na szacunek, ale musi być pewna, że podoła wyzwaniu i nie podda się przy pierwszym niepowodzeniu.

Z czym wiąże się szkolenie dorosłego psa?

Nie warto łudzić się, że pies przygarnięty z ulicy będzie świetnie wyszkolony i posłuszny. Szkolenie każdego psa wiąże się z ciężką pracą, z koniecznością zachowania spokoju, cierpliwości, konsekwencji i stanowczości. Szkolenie dorosłego psa, o którym nic nie wiemy będzie wiązało się z tym wszystkim razy dwa. Należy pamiętać o tym, że początkowo pies będzie zachowywał się bardzo dobrze, a pierwsze problemy wychowawcze mogą ujawnić się dopiero po jakimś czasie.

Oddawanie kału i moczu w domu

Jest to jeden z bardzo częstych problemów, z jakimi borykają się osoby, które zdecydowały się nabyć dorosłego psa. Powodów takiego zachowania może być wiele, zatem najpierw należy ustalić przyczynę, a nie działać na oślep. A zatem stan taki może wiązać się z tym, że pies po prostu w taki sposób reaguje na emocje, jest zestresowany, zagubiony. Inny powód jest prozaiczny – pies najzwyczajniej na świecie nigdy nie był uczony czystości i nie wie, że nie należy załatwiać potrzeb fizjologicznych w domu. Jeszcze inną możliwością jest choroba – przykładowo choroba układu moczowego czy nerek.

Właściciel najpierw powinien dokładnie obserwować zachowanie psa – kiedy pies oddaje kał lub mocz, w jakich okolicznościach (po zabawie, po przebudzeniu), gdzie – tylko w wybranych miejscach czy wszędzie gdzie popadnie, tylko w domu czy na zewnątrz również. Gdy zbierze już wszystkie „dane”, powinien udać się z psem do weterynarza. Jeśli weterynarz wykluczy chorobę, warto zastanowić się nad skorzystaniem z pomocy profesjonalnego trenera.

Pies boi się wychodzić na zewnątrz?

Jeśli pies reaguje bardzo emocjonalnie na każde wyjście, ewidentnie wzbrania się przed wyprowadzeniem, a może nawet wówczas staje się agresywny, oznacza to, że po prostu nie chce wychodzić, bo czegoś się boi. Ustalenie powodu takiego zachowania nie jest proste, bo jeśli nic o wcześniejszym życiu psa nie wiemy, możemy tylko zgadywać. Pies może bać się tego, że chcemy go gdzieś zostawić, ale też może bać się otoczenia – charakterystycznych odgłosów? Nie można na siłę wyciągać psa na zewnątrz, bowiem może on bardzo zrazić się do właściciela, a jego lęk zostanie umocniony. Być może pies nigdy dotąd nie chodził w obroży i na smyczy? Warto najpierw nauczyć go tego w warunkach domowych. Jeśli w mieszkaniu jest balkon, warto pozostawić go do dyspozycji psa. Na pierwsze spacery dobrze jest wybrać jakieś spokojne, ciche miejsce.

Zaczynamy szkolenie

Jak już zostało wspomniane, szkolenie dorosłego psa może wiązać się z wieloma problemami i ciężką pracą. Starszy pies nie nauczy się pewnych rzeczy tak szybko, jak szczeniak. Nie jest to jego zła wola i złośliwość. Dorosły pies na pewno będzie miał już wyrobione określone nawyki, których trudno będzie się pozbyć. Szkolenie powinno przebiegać w jak najmilszej atmosferze, a właściciel powinien być bardzo cierpliwy i wyrozumiały. Jakikolwiek, choćby najmniejszy postęp musi zostać nagrodzony.

Czasem, pomimo najlepszych chęci i cierpliwości właściciela, szkolenie może nie dać oczekiwanych rezultatów. W takiej sytuacji naprawdę warto udać się do trenera, psychologa czy behawiorysty. Dzięki temu właściciel oszczędzi i sobie i psu wiele czasu i stresu.

Tresujemy psa

2008-08-28_White_German_Shepherd_readyWiele osób, które chcą nabyć psa lub też już go posiadają, nie ma szczególnie dużej wiedzy na temat tych zwierząt. I tak osoby owe, między innymi nie zdają sobie sprawy z tego, że każdy pies, niezależnie od rasy, wagi, wielkości, musi przejść szkolenie i to najlepiej już w okresie szczenięcym. Ci właściciele psów, którzy nie mają zupełnie żadnej wiedzy i doświadczenia popełniają podstawowe błędy, przez co szybko mogą zacząć mieć poważne problemy wychowawcze ze swoimi pupilami…

Zanim nabędziemy psa…

Kupić psa, wziąć ze schroniska, od znajomych czy też przygarnąć prosto z ulicy nie jest rzeczą skomplikowaną. Wiele osób uważa, że posiadanie psa to świetna zabawa i pewnego rodzaju przywilej. Tymczasem jednak decyzja o nabyciu psa wiąże się z całym mnóstwem obowiązków i przede wszystkim z ogromną odpowiedzialnością. Każdy, kto uważa inaczej, koniecznie powinien odłożyć decyzję o nabyciu czworonoga i nieco bliżej przyjrzeć się temu tematowi.

Czasem nie warto być „dobrym” i przygarniać psa ze schroniska lub z ulicy, zwłaszcza gdy jest to już dorosły pies. Bezpańskie, dorosłe psy oczywiście zasługują na spokojny dom i miłość, ale na takie właśnie dorosłe psy „z przeszłością”, i to zazwyczaj z nie do końca jasną przeszłością, powinni decydować się tylko i wyłącznie ludzie doświadczeni w hodowli tych zwierząt, nie zaś ci, którzy po prostu chcą mieć psa, „bo to takie fajne”. Dlaczego? Otóż z tej prostej przyczyny, że każdy pies musi być dobrze wyszkolony, a pies dorosły jest niezależny, może być typem dominującym, a nawet agresywnym. Socjalizacja takiego psa to zadanie dla behawiorysty, trenera, doświadczonego hodowcy.

Chcąc koniecznie mieć psa i wybierając rasę, absolutnie nie należy kierować się wyglądem psa, „bo jest ładny i słodki”, ale tym, jaki ma temperament (wiele tutaj zależy od rasy, genów), jaki styl życia jest dla niego odpowiedni. Osoby starsze, schorowane czy pracujące całymi dniami nie powinny decydować się na psy, które potrzebują ogromnej ilości ruchu i ciągłej uwagi. Jeśli w domu są małe dzieci, być może warto odłożyć na później zakup ogromnego psa, bo pies taki nie zdaje sobie sprawy ze swojej wagi i z tego, że skacząc na kogoś w ramach powitania, może zrobić krzywdę.

Podstawowe zasady tresury psa

Bardzo ważną sprawą jest to, aby zrozumieć, że pies nie rozumie ludzkiej mowy. W związku z tym, chcąc nauczyć psa czegokolwiek, należy ustalić konkretne komendy/hasła – w odniesieniu do jednej czynności hasło musi zawsze być takie samo. Następnie należy uświadomić sobie to, że psy nie posiadają w sobie czegoś takiego jak moralność, etyka, nie potrafią mieć wyrzutów sumienia i logicznie myśleć – kierują się instynktem i wykonują polecenia (gdy są wyszkolone).

Dlatego też na próżno robić nam smutne miny czy krzyczeć na psa, bić go, gdy ten zrobi coś złego lub nie wykona polecenia – i tak nie zrozumie o co chodzi właścicielowi. Przede wszystkim nie wolno wydzierać się na psa i bić go. Złe zachowanie należy ignorować, można odebrać psu pewne przywileje, ale nigdy nie wolno zachowywać się emocjonalnie i wywoływać w psie lęk, bo może to prowadzić do rozwoju zachowań agresywnych!

Dobre zachowanie, poprawne wykonanie ćwiczenia trzeba natomiast nagradzać. Jest to tak zwane pozytywne wzmacnianie. Nagradzać można smakołykiem, podrapaniem za uchem, pogłaskaniem czy też pochwałą słowną – właściciel musi poznać swojego psa i obserwować, jaka nagroda sprawia mu największą przyjemność.

Szkolenie z psem należy przeprowadzać codziennie, jednak nigdy nie dłużej niż 15 minut! Po przekroczeniu tego czasu trening staje się już nieefektywny, bowiem psy nie potrafią długo skupić swojej uwagi, zaczynają się rozpraszać i po prostu nudzić. Jeżeli w domu, w którym mieszka pies jest większa ilość domowników i pies z każdym z nich ma kontakt, ogromnie ważne jest to, aby ustalić, kto będzie „liderem” i trenerem. Dlaczego?

Warto mieć świadomość, że psy są zwierzętami stadnymi, a w każdym stadzie jest przywódca, który odpowiada za całe stado, ale też rządzi nim. Jeśli pies nie posiada przywódcy, tj. nie czuje, że ktoś nad nim dominuje, sam może zapragnąć stać się samcem alfa. W psim stadzie przywódca jest jeden, a zatem i w takim domowym stadzie dla psa powinien być jeden przewodnik. Naturalnie nie oznacza to, że inni członkowie rodziny nie będą mieć nic do powiedzenia. Pies powinien wykonywać także ich polecenia, oni zaś muszą jednak trzymać się reguł, jakie wyznacza trener psa. W innym przypadku szkolenie nie będzie miało sensu.

Psie imię

Wydawałoby się sprawą normalną to, że każdy pies posiada jakieś imię. Otóż, nie wszystkie psy je mają i nie wszystkie psy reagują, gdy się je woła po imieniu. Zdaniem specjalistów najkorzystniejszym rozwiązaniem jest wybór imienia zakończonego samogłoską. Psy łatwiej zapamiętują wyraz zakończony właśnie samogłoską, bo jest on bardziej wyraźny. Aby pies szybko zorientował się, że wypowiadając Saba, Misia, Maja czy jakiekolwiek inne imię, mówimy właśnie do niego, trzeba początkowo powtarzać je ciągle, w czasie kontaktu z czworonogiem.

Nieco inaczej jednak sprawa imienia wygląda w przypadku szkolenia. Podczas treningu w ogóle nie powinno się wypowiadać imienia psa, by ten nie zaczął kojarzyć swojego imienia z daną czynnością. Jeśli zawsze będziemy mówić „Saba siad”, pies może nie zareagować na samo siad. Imię wypowiada się tylko w celu zwrócenia uwagi psa na siebie.

Jak wychować szczeniaka?

Briard_R_01_PuppyWychowanie szczeniaka na mądrego, dorosłego psa wcale nie jest łatwym zadaniem. Jeśli uważamy, że psa po prostu wystarczy kochać, nie bić i zapewnić mu pożywienie, aby był grzeczny i wierny, szybko powinniśmy zweryfikować naszą wiedzę na temat tych czworonogów. W przeciwnym wypadku, zupełnie nieświadomie, możemy zrobić krzywdę i sobie i psu. Na czym zatem polega wychowanie szczeniaka, na co zwrócić uwagę?

Właściciel psa – autorytet i przywódca

Każdego zdrowego psychicznie psa można wychować tak, aby stał się on wiernym, posłusznym i przyjacielskim towarzyszem. Pies jednak sam się nie wychowa i jeśli sądzimy, że pewne umiejętności (jak przykładowo załatwianie potrzeb fizjologicznych na zewnątrz czy ładne chodzenie na smyczy) pies nabędzie sam „z wiekiem”, jesteśmy w ogromnym błędzie. O ile człowiek lubi sam o sobie decydować i nie chce, aby ktoś nim kierował, o tyle pies po prostu potrzebuje swego rodzaju przewodnika, przywódcy stada. Potrzebuje kogoś, kto wskaże mu drogę do prawidłowego rozwoju i nabywania zachowań, które będą akceptowane przez „stado”.

Psy żyjące w grupach i przez dłuższy czas mające możliwość pozostania przy swojej matce, to od niej uczą się właściwych zachowań społecznych. Każdy nabywca psa chce jednak, aby pupil znalazł się możliwie jak najszybciej w swoim nowym domu i takim sposobem psy już nawet około ośmiotygodniowe odbierane są matkom i trafiają w ręce człowieka. Wówczas to ów właściciel staje się dla psa kimś najważniejszym i to na nim spoczywa ogromna odpowiedzialność za wychowanie psa.

To, jak pies będzie postrzegał właściciela, czy zaakceptuje go jako swojego „przywódcę” czy też będzie próbował go zdominować, w dużej mierze zależy od podejścia człowieka. Zanim więc nabędziemy psa, warto nieco wzbogacić swoją wiedzę teoretyczną na temat psów i tego, jak z nimi postępować. Jak się okazuje, znaczna część właścicieli psów nie ma kompletnie żadnego pojęcia o tym, jak należy postępować, nie ma też świadomości, że popełnia zupełnie podstawowe błędy, które teraz niewidoczne, mogą w przyszłości zaowocować ogromnymi problemami.

Test Campbella

Spora część właścicieli psów zapewne nawet nie słyszała o czymś takim. Tymczasem jest to bardzo praktyczny i pomocny test, któremu poddany powinien być absolutnie każdy szczeniak. Szczególnie potencjalni właściciele bardzo drogich ras powinni wręcz żądać od hodowcy przeprowadzenia takiego testu, zanim kupią psa. Czym zatem jest ten test i co daje nabywcy psa?

Na rzeczony test składa się pięć prób, które mają za zadanie odkryć cechy psychiczne oraz cechy charakteru psa. Test ujawnia między innymi to, jakie zdolności do uspołecznienia czy posłuszeństwa ma szczeniak, a także to, w jaki sposób reaguje na różnorakie rodzaje dominacji. Znając wyniki testu, który zresztą jest bardzo miarodajny, potencjalny właściciel otrzyma bezcenne wskazówki, od razu będzie wiedział, jak ma postępować z psem, będzie mógł w dużej mierze uniknąć metody „prób i błędów”.

W wyniku testu może okazać się przykładowo, iż właśnie ten konkretny pies, który teoretycznie ze względu na swoją rasę, świetnie nadaje się na towarzysza dzieci czy też starszych osób, wcale się do tego nie nadaje! Niektóre psy są bardzo uległe i chętnie się podporządkowują, ale za to wymagają wiele uczucia i troski, inne z kolei bardzo chcą dominować – test wykaże, jakie predyspozycje pies ma w tym względzie. Dzięki temu będzie można uniknąć bardzo nieprzyjemnej i niebezpiecznej sytuacji, w której pies (nawet nie wiedzieć kiedy!) zacznie dominować. Psy, które mają predyspozycje do przejmowania „władzy nad stadem” od samego początku powinny być traktowane bardzo stanowczo i „na dzień dobry” powinny jasno mieć pokazane, że to nie one są najważniejsze.

Aby pies nie zaczął dominować…

I tutaj wielu właścicieli psów nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ważne jest to, aby nie dopuścić do dominacji psa nad człowiekiem. Niestety, ale taka dominacja wiąże się nie tylko z tym, że w pewnej chwili może stać się uciążliwe to, gdy pies zacznie „zagarniać” teren i chcieć więcej i więcej. Pies, który poczuje, że zdominował właściciela, może stać się najzwyczajniej na świecie agresywny i niebezpieczny – szczególnie wtedy, gdy właściciel nagle opamięta się i zapragnie przywołać psa do porządku. Sytuacji tej można uniknąć i warto o to zadbać. Jak?

Jeśli pewne zasady ustali się na początku, będzie to proste. Przede wszystkim w domu powinna być wydzielona „ludzka strefa”, do której pies od początku nie będzie miał wstępu. A zatem jasny zakaz wchodzenia i spania na łóżku, na fotelu, zakaz stania i „żebrania” przy stole, gdy właściciel je obiad itd. Pies powinien mieć swoje miejsce, legowisko, zabawki, miski z pożywieniem i wodą. O ile pies nie może mieć prawa ingerować w strefę ludzką, o tyle już człowiek jako przywódca ma prawo do ingerencji w strefę psa i to także psu należy jasno zaznaczyć. Nie jest prawdą, że pies, który nie może spać w łóżku i jeść z właścicielem, jest psem niekochanym czy zaniedbanym! Jest to pies, który zna swoje miejsce, ma postawione granice i dzięki jasnym zasadom ma poczucie bezpieczeństwa.

Uspołecznianie psa

To, że pies ma znać swoje miejsce w domu i w wiedzieć, że nie jest najważniejszy, nie oznacza, że ma żyć w odosobnieniu. Wręcz przeciwnie – psu należy poświęcać sporo uwagi, bawić się z nim i trenować. Im szybciej szczeniak nauczy się życia i właściwych zachowań w „społeczeństwie”, tj. z innymi psami i ludźmi (z gośćmi odwiedzającymi właściciela, z przechodniami etc.), tym lepiej. Pies, który zostanie odseparowany od świata zewnętrznego, może mieć później problem z jego zaakceptowaniem, może stać się lękliwy, wycofany, a nawet agresywny w stosunku do tego, co nowe i nieznane.

Szkolenie

Szkolenie psa, choć ogromnie ważne, jest ostatnim elementem. Kiedy już pies wie, że jego właściciel to jego przywódca, kiedy już zna swoje miejsce w domu, powinien przejść szkolenie zarówno z chodzenia na smyczy, przychodzenia na określoną komendę etc. Najlepsze efekty przynosi szkolenie, które w jakiś sposób połączone jest z zabawą, które jest dla psa przeżyciem bezstresowym. Właściciel w czasie szkolenia musi zachować spokój i cierpliwość. Każde dobrze wykonane ćwiczenie, polecenie powinno zostać nagrodzone czy to smakołykiem czy też pochwałą słowną.

1 2 3