Jak nauczyć psa komendy „waruj!”?

510px-German_Shepherd_Dog_sitting_leashKomenda „waruj” jest jedną z podstawowych komend, jakich należy nauczyć psa. Wówczas będzie on potrafił zachować bezpieczną pozycję oraz będzie też w stanie pohamować swoje emocje. To główny sygnał uspokajający, który dodatkowo może być wykorzystywany wtedy, kiedy pies będzie zbyt energicznie reagować na inne czworonogi. Właściciel psa musi jedynie pamiętać o tym, że nauka tej komendy powinna rozpocząć się wtedy, kiedy pies będzie mieć już opanowaną komendę „siad”.

Nauka komendy „waruj”: krok po kroku

Jeżeli chcemy nauczyć psa pozycji leżącej równolegle do nas, a przodem do kierunku marszu należy zdawać sobie sprawę, iż osiągnąć taki cel możemy jedynie dzieląc trening na cztery ważne etapy. W pierwszym z nich, podczas spaceru z psem, należy mu wydać komendę „siad”. Należy oczywiście zaopatrzyć się w psi smakołyk, który trzymać będziemy w prawej ręce. Gdy pies wykona poprawnie komendę siad, dajemy mu smakołyk pod nos, żeby wiedział, czym zostanie nagrodzony. To właśnie ta chwila, w której powinno się wydać komendę „waruj”, wyciągając do przodu lewą rękę, równocześnie kierując smakołyk na dół pod przednie łapy psa. Pies schyli się, a wtedy należy wyciągnąć powoli smakołyk do przodu – to czworonoga zmusi do przyjęcia pozycji leżącej. Wówczas należy dać mu smakołyk.

Cały czas trzeba też pamiętać o zachowaniu odpowiedniej szybkości, żeby zareagować natychmiast na to, co robi pies. Naturalnie, pies może nie chcieć od razu się położyć. To moment na wykorzystanie alternatywnych metod, takich jak delikatne przetransportowanie psa do miejsca, w jakim prawdopodobnie się położy. Kolejny etap to przećwiczenie komendy „na sucho”.

Należy złączyć cztery palce i ustawić kciuk pod kątem 90 stopni w stosunku do innych palców. Na skórze psa trzeba wyczuć miejsce z delikatnym oporem kostnym, pomiędzy grzbietem a łopatkami. Przytrzymując psa, aby nie wstał, sami powoli wyprostowujemy się. To moment, w którym należy cały czas powtarzać komendę „waruj”, koniecznie z pozycji „siad” wyciągając lewą nogę do przodu, co jest swoistym sygnałem optycznym dla psa, a w prawej ręce trzymając smakołyk. Ważne jest, żeby przysmak był wyciągany do przodu i w dół, prosto przed siebie. Pies może go dostać wtedy, kiedy się położy.

Pies nie będzie chciał się położyć od razu, ale można mu w tym pomóc, delikatnie naciskając na miejsce na grzbiecie, jakie zostało wskazane powyżej. Trzeba jednak pamiętać o tym, że z psem nie można się siłować – jeżeli pies nie chce ulec pod delikatnym naciskiem dłoni, nie naciskamy mocniej, aby nie sprawić mu bólu, bo to go może zniechęcić lub wystraszyć. Ostatni etap to wyciągnięcie lewej nogi do przodu, z pozycji siedzącej. Prawą ręką wykonuje się zaś ten sam gest, jak wcześniej, jednak bez smakołyka. Sięga się bowiem po niego dopiero wtedy, kiedy pies się położy. Jeśli właściciel psa okaże cierpliwość i stanowczość, to czworonóg szybko opanuje komendę „waruj”.

Najbardziej „popularne” i uciążliwe problemy z czworonogami

BrooklynTheDogPsy, które nigdy nie były szkolone, lub też zostały źle wyszkolone, mogą sprawiać całe mnóstwo problemów wychowawczych. Niewielu właścicieli niestety zdaje sobie sprawę z tego, że to właśnie oni sami przez swoje nierozsądne zachowanie w stosunku do pupila powodują liczne problemy. Jakie są najbardziej powszechne problemy wychowawcze i jak im zaradzić?

Uciążliwe szczekanie…

Niektóre psy szczekają sporo, bo po prostu lubią to robić, mają to w genach – szczególnie mniejsze rasy, jak Yorki. Z kolei istnieją także takie rasy psów, które do szczekania wcale nie są skore. Tutaj wymienić można takie rasy jak Nowofundland czy Golden Retriver. Każdy pies jednak szczeka, i jest to mniej czy bardziej uciążliwe – w zależności od sytuacji i częstotliwości. Psy szczekają najczęściej, gdy widzą inne psy, gdy ostrzegają przed niebezpieczeństwem, ale też gdy są rozbawione i podniecone, z nudów lub kiedy usiłują zwrócić na siebie uwagę…

Oduczenie psa szczekania jest wyzwaniem. Przede wszystkim nie należy psa karać, bić, ale ignorować, gdy szczeka. Kiedy się uspokoi, należy go nagrodzić. Można próbować uczyć psa reagowania na komendę typu spokój czy cisza. Jeżeli właściciel nie radzi sobie z psem, a szczekanie jest bardzo uciążliwe, warto wybrać się do profesjonalnego psiego trenera.

Gdy pies rozkopuje ogródek…

Kopanie może nie być niczym kłopotliwym gdzieś w parku czy lesie, ale jeśli pies przekopuje cały ogród, nie jest to nic miłego. Powodów takiego zachowania może być wiele, od nudy i zbyt dużej ilości energii, której pies nie może spożytkować w inny sposób, po instynkt myśliwski czy po prostu strach przed czymś. Najpierw należy obserwować psa, by zrozumieć, co powoduje, że kopie. Kiedy już do tego dojdziemy, należy wyeliminować dany czynnik. Jeśli pies kopie z nudów, trzeba po prostu poświęcić mu więcej czasu, jeśli ma dużo energii, trzeba zapewnić mu aktywną zabawę. Za każdym razem, gdy pies będzie przymierzał się do kopania, należy odwrócić jego uwagę – jeśli pies zareaguje i nie zacznie kopać, trzeba go nagrodzić.

Wypróżnianie się w domu

Każdy szczeniak będzie wypróżniał się w domu tak długo, dopóki nie zostanie wdrożona nauka oddawania moczu i kału na zewnątrz. Psy nie rozumieją, że dla właściciela jest to przykre czy denerwujące. Psa należy zawsze wyprowadzać najpóźniej 20 minut po posiłku, a także po każdej drzemce. Kiedy wypróżni się na zewnątrz, od razu należy do nagrodzić, aby zrozumiał, że robi dobrze i o to właśnie nam chodzi. Psy często załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne w domu z powodu choroby, strachu, z podniecenia czy po prostu zaznaczają teren. Jeśli szkolenie jest nieefektywne, warto skonsultować się z weterynarzem lub trenerem.

Pies agresywny – pies niebezpieczny!

Zdecydowana większość psów nie jest agresywna „sama z siebie”. Zachowania agresywne pobudzane są przez ludzi i nie tylko poprzez krzyk czy bicie psa. Często zupełnie nieświadomie można wywoływać w psie agresję, na przykład poprzez nieodpowiednią zabawę w wyszarpywanie psu zabawki z pyska. Pies może zacząć bronić wszystkiego, co jego zdaniem jest jego własnością – może bronić zaciekle, nie tylko warcząc czy szczekając, ale też gryząc. Pies może stać się agresywny także wtedy, gdy jego właściciel na zbyt wiele mu pozwala, a co za tym idzie, nie jest dla psa autorytetem i przywódcą. Wówczas pies sam może dążyć do „przejęcia władzy” w domowym stadzie. Problem agresji jest ogromnym problemem, dlatego tutaj najlepiej od razu zwrócić się po profesjonalną pomoc.

Żebranie przy stole

Jest to bardzo nieprzyjemny nawyk, który ciężko jest zlikwidować. Dlatego też lepiej tego problemu nie tworzyć. Pies ma własną miskę i tylko z niej powinien jeść. Jeśli choć raz dostanie jedzenie przy stole, zacznie się o nie dopraszać, co stanie się wyjątkowo uciążliwe. Jeżeli problem już powstał, przed posiłkiem warto psa zaprowadzić do innego pokoju.

Gdy pies boi się samotności

Mowa tutaj o tak zwanym lęku separacyjnym. Rzeczą naturalną jest to, że właściciel musi czasem wyjść gdzieś bez psa – choćby przecież do pracy, do sklepu. Czasem również potrzebuje chwili ciszy i spokoju w domu, dlatego pies nie powinien być przy właścicielu cały czas. Psu należy poświęcać sporo czasu, ale z drugiej strony nie powinien on być uczony tego, że ma pana „do dyspozycji” przez całą dobę. Jeżeli pies bardzo źle znosi rozłąkę, choćby godzinną, gryzie, wypróżnia się z nerwów, niszczy wszystko, co popadnie, wyje, szczeka – należy przeprowadzić szkolenie, a czasem nawet udać się do specjalisty.

Uczymy dorosłego psa zachowania czystości w domu

German_Shepherd_Dog_standingWiele osób popełnia podstawowy błąd sądząc, iż tylko i wyłącznie szczenięta mają problem z zachowaniem czystości w domu, tj. załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne przykładowo na dywanie czy na kanapie. Pies w absolutnie każdym wieku może mieć z tym problem. A dotyczy to głównie psów adoptowanych ze schroniska, dorosłych psów przygarniętych z ulicy, czy też po prostu psów, które są chore. Przygarniając do własnego domu dorosłego psa należy liczyć się z tym, że może wystąpić bardzo wiele problemów – w tym bardzo poważny i nieprzyjemny problem z zachowaniem czystości przez psa. Oczywiście, można czworonoga nauczyć zachowania czystości. Tylko jak to zrobić?

Dlaczego pies załatwia swoje potrzeby fizjologiczne w domu?

Zanim podejmiemy jakiekolwiek kroki w kierunku szkolenia psa z zakresu czystości, najpierw musimy ustalić, dlaczego dorosły pies nie potrafi zachować owej czystości. Jeśli posiadamy psa ze schroniska, bardzo prawdopodobnym powodem brudzenia w domu jest po prostu to, że pies trzymany był w schronisku w niedużej klatce i tam też musiał załatwiać wszystkie swoje potrzeby fizjologiczne i nie zna on innych sposobów.

Bardzo możliwe jest to, że pies ze schroniska nigdy nie miał właściciela lub też jego właściciel, zanim się go pozbył, nie przeprowadzał nauki czystości. Pies sam od siebie, „z wiekiem” nie nabywa umiejętności proszenia o wyjście na zewnątrz w celu oddania moczu i kału. Może zdarzyć się i tak, że przygarniemy ze schroniska psa, który nigdy nie był na zewnątrz!

Decydując się na adopcję psa ze schroniska czy w ogóle dorosłego psa, o którego przeszłości nic nie wiemy, musimy liczyć się z tym, że czeka nas ciężka praca – nauka podstawowych czynności, a co gorsza, konieczność oduczenia psa złych nawyków.

Obserwacja zachowań psa

Ważne jest to, aby początkowo psa w ogóle nie odstępować i cały czas bardzo dokładnie obserwować. Możliwa jest też sytuacja taka, iż pies początkowo nie będzie brudził w domu, ale zacznie to robić po kilku dniach czy tygodniach. Bardzo możliwe, że przyczyną takiego nagłego rozpoczęcia brudzenia jest albo stres albo jakaś choroba. Wówczas na pewno od razu należy udać się do weterynarza. Dopiero po wykluczeniu choroby czy też po leczeniu można zacząć naukę psa.

Jak rozpocząć naukę czystości?
Po pierwsze należy bardzo często wychodzić z psem – zawsze po jego przebudzeniu, a także najpóźniej 20 minut po posiłku. Warto zaprowadzać psa początkowo zawsze w to samo miejsce, aby kojarzył on (także na podstawie zapachu) z jaką czynnością wyjście w owo miejsce jest związane – taka taktyka zachęci psa. Warto również ustalić jakieś hasło, które zawsze w ten sam sposób będziemy wypowiadać, gdy pies zacznie oddawać mocz lub kał.
Jeśli pies „załatwi się” na zewnątrz, natychmiast powinien otrzymać jakąś nagrodę. Początkowo świetnie sprawdzi się nagroda w postaci jakiegoś psiego smakołyka. Później można przejść do pochwał słownych czy też pogłaskania – pies po prostu musi czuć, że właściciel jest zadowolony z tego, co przed chwilą zrobił.

Warto wiedzieć, jakie są charakterystyczne objawy tego, że pies zaraz odda mocz lub kał. Aby jednak je zauważyć, psa należy cały czas obserwować. Przede wszystkim do objawów tych należy między innymi popiskiwanie, wąchanie podłogi i oczywiście niespokojne zachowanie, kręcenie się, kucanie. Kiedy tylko to zauważymy, szybko musimy to przerwać przykładowo potrząsając skarbonką czy gwiżdżąc przy pomocy gwizdka i oczywiście od razu zabrać psa na zewnątrz.

Nie zawsze właściciel cały czas może być z psem. Jeśli więc musimy wyjść na jakiś czas i pies ma zostać sam w domu, warto przywiązać go na krótkiej smyczy do stołu czy innego miejsca, skąd nie uwolni się. Można też psa zamknąć w małej przestrzeni – na przykład w specjalnej klatce. Naturalnie pies musi mieć dostęp do wody, warto w dane miejsce przynieść posłanie.

Może to brzmieć nieco okrutnie, ale prawda jest taka, że psu nie stanie się krzywda i jednocześnie jest duża szansa, że nie wypróżni się, bo nie będzie chciał tego zrobić w miejscu, w którym ma spać i pić wodę. Metoda ta jest skuteczna, ale tylko pod warunkiem, że pies nie zostanie sam na dłużej niż cztery godziny. Później, jeśli poczuje ogromną potrzebę wypróżniania i tak to zrobi.

Psa nie można karcić!

Trzeba liczyć się z tym, że początkowo, wcześniej czy później, pies wypróżni się w domu i może nawet nie jeden raz. Na pewno jednak nie zrobi tego złośliwie, dlatego nie można go za to karać. Postępowanie jest proste, choć wymagające czasu – negatywne zachowania ignorujemy, pozytywne od razu nagradzamy.

Rozsądny wybór psa

8526272620_489f7709f0_oDecyzja o nabyciu psa powinna być wyjątkowo dobrze przemyślana i całkowicie świadoma – trzeba liczyć się z tym, że pies to nie tylko przyjemność, nie zabawka, ale ogromna odpowiedzialność i być może liczne problemy w przyszłości. Jeśli podjęliśmy świadomą decyzję o nabyciu psa, teraz trzeba jeszcze ustalić, jaką rasę wybieramy i gdzie/od kogo psa nabędziemy. Wybór psa nie jest rzeczą tak prostą jakby mogło się wydawać. Jak zatem wybrać rozsądnie, czym się kierować, na co zwracać uwagę?

Wybieramy psa – czym się kierować?

Na początek może odpowiedzmy sobie, czym absolutnie nie należy się kierować podczas wyboru psa, aby już na wstępie rozwiać wszelkie wątpliwości. Bez wątpienia nie wolno wybierać psa ze względu na jego wygląd – bo jest ładny. Dla każdego może to oznaczać coś innego – dla jednego ładny pies to taki, który jest maleńki, dla innego wręcz odwrotnie, jeszcze inni zwracają uwagę na długość sierści, czy nawet jej kolor…

Tymczasem zdecydowanie najważniejszą kwestią, którą należy brać podczas wyboru psa jest jego… charakter! To czy właścicielowi będzie dobrze żyło się z psem, a psu z właścicielem, zależy właśnie od tego, czy dobierzemy psa odpowiednio do naszych potrzeb, możliwości. I tak, przykładowo rasy posiadające większe predyspozycje do zachowań agresywnych, bowiem ich pierwotnym przeznaczeniem było szkolenie do walk, mają taki a nie inny zestaw genów, a z genami nie można „dyskutować”. Psów takich raczej nie powinno wybierać się do domów, gdzie są małe dzieci i inne domowe zwierzęta.

Bardzo złym pomysłem jest wybór psa cechującego się ogromną energią, uwielbiającego bardzo aktywne spędzanie czasu, przez kogoś, kto raczej większość swojego czasu spędza w domu i nie lubi szczególnie długich spacerów, wycieczek etc. Zanim więc ostatecznie zdecydujemy się na konkretną rasę, należy ustalić, jakie cechy charakteru nasz pies powinien mieć. W sieci można znaleźć całe mnóstwo profesjonalnych stron, na których opisane są szczegółowo rasy psów.

Od kogo nabyć psa?

Nie ma sensu oszukiwać się. Zdecydowanie najlepszym, bo najbardziej bezpiecznym rozwiązaniem będzie nabycie psa od prawdziwego hodowcy – sprawdzonego, takiego, dla którego hodowla psów nie jest jedynie sposobem na „zbicie niezłej kasy”, ale prawdziwą pasją i miłością. Tu od razu zapewne wiele osób oburzy się i powie „ale to kosztuje, to zbędny wydatek, bo po co płacić krocie, jeśli takiego samego psa można nabyć znacznie taniej przez Internet czy na giełdzie”! Ale czy aby na pewno „takiego samego psa”? Rozwiejmy wątpliwości.

Pies z rodowodem? Tylko i wyłącznie!

Zakup psa z tak zwanym rodowodem to rzeczywiście niemały wydatek. Rodowód jest nie tylko dokumentem potwierdzającym rasę psa, jest on także gwarantem tego, że pies jest zdrowy – nie posiada wad genetycznych i innych chorób, jest gwarantem tego, że para hodowlana została wybrana bardzo dokładnie i także nie posiada żadnych wad wrodzonych, które mogłaby przekazać swojemu potomstwu.

Kupując psa od kogoś zupełnie niesprawdzonego, na bazarze czy za pośrednictwem sieci, od kogoś, kto nie daje rodowodu, tak naprawdę o psie nic nie wiemy. Możemy natomiast przypuszczać, że sprzedawca taki raczej nie dba o stan zdrowia szczeniąt, a już na pewno nie wykonuje niezbędnych badań, może nawet nie wie wiele o rodzicach szczeniąt. Piesek taki jest tańszy tylko z pozoru. Dlaczego?

Otóż, z tej prostej przyczyny, że nabywając takiego szczeniaka, po pierwsze musimy udać się do weterynarza – zapewne potrzebne będą szczepienia, odrobaczanie, a może okaże się, że pies jest poważnie chory. Koniec końców w takiego „niesprawdzonego” psa zainwestujemy tyle samo co w psa z rodowodem lub niewiele mniej, ale ile więcej „zachodu”…

Jak zatem widać, rodowód jest potrzebny nie tylko do tego, aby móc pochwalić się psem rasowym i móc wystartować z nim w jakimś konkursie. Tylko bowiem rodowód gwarantuje, że dany pies jest rzeczywiście rasowy, a co za tym idzie, ma predyspozycje do określonych cech charakteru, zachowań, które może zatracić, jeśli został „pomieszany” – nawet jeśli”na oko” wygląda na psa rasowego.

Po czym poznać dobrego hodowcę?

Oczywiście prawdziwego, profesjonalnego hodowcę można poznać po bardzo wielu rzeczach, ale jedną z ważniejszych kwestii jest to, że od takiego właśnie hodowcy na pewno nie nabędziemy szczeniaka młodszego niż siedmiotygodniowy! Jeśli ktoś określa się mianem „hodowcy”, a próbuje sprzedać psa zaledwie miesięcznego czy niedużo starszego, jest to wyraźny sygnał do tego, aby trzymać się od kogoś takiego jak najdalej.

Otóż, psa nie można odebrać matce wcześniej niż właśnie po wspomnianych siedmiu tygodniach. Jest to bowiem optymalny czas do tego, aby zwierzę miało szansę na odpowiednią socjalizację, aby w przyszłości nie okazało się agresywne czy też lękliwe z powodu zbyt szybkiego i gwałtownego rozdzielenia z matką. Uczciwy hodowca nigdy też nie będzie wmawiał klientowi, że rodzice szczeniaków są rasowi (posiadają rodowód), a szczeniaki już nie, bo przykładowo „z dobroci serca chce sprzedać je taniej, aby szybko znalazły dom”.

Jak wygląda krycie suki?

Czechosłowacki_wilczak_kilkumiesięczna_suka_453Wielu hodowców oraz właścicieli psów chce dopuścić do krycia suki w celu uzyskania szczeniąt. Warto jednak wcześniej dowiedzieć się, jak to dokładnie wygląda, kiedy suka ma pierwszą ruję i jaki jest najwłaściwszy czas na dopuszczenie do krycia.

O czym pamiętać?

Suczki pierwszą ruję przechodzą zazwyczaj między 6. a 12. miesiącem życia. Ogromnie ważne dla zdrowia suki jest to, aby nie dopuszczać do krycia przy pierwszej rui, ponieważ jest to zwyczajnie jeszcze zbyt młody piesek. Suczka może być jeszcze nierozwinięta wystarczająco, aby przejść bezpiecznie przez okres ciąży, poród, a następnie aby wykarmić młode. Dla bezpieczeństwa lepiej też przeczekać drugą ruję i dopuścić do krycia dopiero w czasie trzeciej – właśnie tak zaleca zdecydowana większość lekarzy weterynarii.

Chcąc wszystko właściwie zaplanować, warto wybrać się na wizytę do weterynarza, który wykona wszystkie niezbędne badania i ustali dzięki nim, kiedy jest najlepszy moment na dopuszczenie do krycia. Ważne, aby ustalić moment owulacji, bowiem pomiędzy pierwszym a czwartym dniem od owulacji istnieje największe prawdopodobieństwo tego, że dojdzie do zapłodnienia, jeśli suka zostanie pokryta.

Kolejna ważna kwestia to szczepienia ochronne oraz odrobaczenie. Warto sukę zaszczepić i odrobaczyć przed kryciem, bo kiedy już dojdzie do zapłodnienia, ze względu na bezpieczeństwo płodów nie będzie można wykonywać takich zabiegów. Odrobaczona i zaszczepiona powinna być nie tylko suka, ale także pies, który ma ją pokryć. Należy więc sprawdzić czy właściciel psa dopilnował tych zabiegów.

Zapłodnienie

Może do niego dojść, ale wcale nie musi pomimo kilku prób dopuszczenia do krycia suki. Nie zawsze też suczka chce dopuścić psa, zatem właściciel nie powinien robić niczego na siłę. Jeśli suki nie da się z różnych powodów zapłodnić w sposób naturalny, można skorzystać ze sztucznej inseminacji. Można to zrobić zarówno przy pomocy świeżego nasienia, które można wykorzystać najwyżej do 30 minut od pobrania, nasienia konserwowanego lub też nasienia mrożonego. Nasienie świeże i konserwowane podaje się dopochwowo, zaś mrożone musi być koniecznie umieszczone bezpośrednio w macicy. Sztuczne metody niestety często są drogie, a i tak nie dają stuprocentowej gwarancji sukcesu, ponieważ suka może poronić lub wchłonąć zarodki.

Czy suka musi mieć szczeniaki?

Jest to stwierdzenie powtarzane dość często, ale nie jest to prawda. Jeśli nie chcemy dopuścić do ciąży suczki, najlepiej jest poddać ją zabiegowi sterylizacji. Jeśli natomiast chcemy, aby suka miała młode, należy dopuścić do rozrodu chociaż dwa razy – nie wcześniej niż co drugą ruję.

Jeśli chodzi już o wspomniany wcześniej problem dot. tego, że suka nie chce dać się pokryć, może on wynikać z różnych powodów i wcale nie jest to problem rzadko występujący. Powody mogą być bardzo prozaiczne – zwyczajnie moment krycia to zły moment, albo też suka nie akceptuje danego psa. Ponadto warto pamiętać, że do krycia suki dobrze jest doprowadzić w miejscu zamieszkania psa, ponieważ suka na swoim terenie może go bardzo bronić. Warto wymienić także powody czysto anatomiczne, takie jak przykładowo zwężenie pochwy, które także mogą zniechęcać sukę i uniemożliwiać krycie.

Wyposażenie dla psa – co warto mieć?

dog-709328_640Absolutnie podstawowymi akcesoriami, w które powinien zaopatrzyć się każdy właściciel psa, są obroża, smycz oraz kaganiec. I nie ma tutaj znaczenia to, że nasz pies jest mały czy też w naszej ocenie wyjątkowo łagodny. Wychodząc na dłuższy spacer, udając się w tłum ludzi, wszystko to jest konieczne, bo zwierzęciu nigdy nie można zaufać tak do końca i nie można narażać otaczających nas ludzi.

Jak wybrać akcesoria dla psa?

Przede wszystkim nie warto oszczędzać, szukać najtańszych rozwiązań, kupować produktów używanych czy też z niepewnych źródeł. Zarówno obroża, smycz jak i kaganiec powinny być w stu procentach sprawne, wykonane z najlepszej jakości materiałów, aby były solidne. Wszystkie akcesoria muszą być idealnie dopasowane do psa. Trzeba zatem wziąć pod uwagę wagę oraz wielkość psa, a także jego charakter. Są bowiem psy, które będą grzecznie chodzić przy nodze i słuchać każdej jednej komendy, ale są i takie czworonogi, które za wszelką cenę będą próbowały uwolnić się ze smyczy, zdjąć kaganiec, będą ciągnąć, wić się, gryźć elementy, które uda się im złapać.

Kilka słów o smyczy

Wybór odpowiedniej smyczy jest bardzo ważny. Obecnie można wybierać wśród rozmaitych modeli, nie można jednak kierować się wyglądem, estetyką wykonania, ale solidnością, jakością wykonania. Zdecydowanie lepiej sprawdzają się smycze wykonane z jednolitego materiału, od tych, które zszywane są z kilku elementów. W przypadku takiej „łatanej” smyczy, nigdy nie wiadomo, który jeden element nagle osłabi się, bo przykładowo zerwie się jakaś nić, a my tego nie dostrzeżemy.

Właściciele psów często stawiają na smycze wykonane ze skóry. Jest to rzeczywiście dobry wybór, bo smycz taka jest solidna. Jedynym minusem jest to, że skóra może tracić swoje właściwości pod wpływem wody, traci elastyczność, a przecież z czworonogiem wychodzimy na spacer nie tylko w piękne, słoneczne dni. Tutaj alternatywą mogą być smycze wykonane ze sztucznego tworzywa.

Kontrola smyczy

Każda smycz, nawet ta wykonana z najlepszej jakości materiałów, zużywa się, więc musi być regularnie sprawdzana. Przede wszystkim warto regularnie sprawdzać karabińczyki, wszelkie łączenia. Jeśli okaże się, że smycz jest zużyta, nie należy czekać, aż zerwie się, ale zakupić nową.

Długość smyczy

Standardowe smycze mają długość od około 1,5 do 2 metrów i jest to długość zupełnie wystarczająca. Jeżeli pies w ogóle nie jest spuszczany ze smyczy na spacerach, można zakupić automatyczną smycz, która ma długość od około 3 do 5 metrów i dzięki temu w dogodnych warunkach będzie mógł nieco bardziej oddalić się od właściciela. Smycze takie zazwyczaj mają wygodne „rączki” do trzymania oraz przycisk blokujący, dzięki któremu właściciel ustala długość smyczy.

dalmatian-752509_640Jak wybrać obrożę?

I tutaj wybór jest ogromny. Można zakupić obroże zarówno materiałowe, metalowe (łańcuszkowe), skórzane czy wykonane z tworzywa sztucznego. Najważniejszą zasadą podczas wyboru obroży jest to, że nie może ona zbyt mocno przylegać do szyi psa, bo pies będzie się dusił, a z drugiej strony nie może być za luźna, bo pies ją zdejmie. Kolejna ważna uwaga – obroża musi być dobrana do wagi psa. Potężny pies jednym szarpnięciem może zerwać cienką obrożę, z kolei maleńki pies zwyczajnie nie uniesie zbyt masywnej i szerokiej obroży, będzie się męczył.

W przypadku małych psów świetnym rozwiązaniem mogą okazać się lekkie szelki. Owe szelki także jednak należy właściwie dobrać, aby nie krępowały one ruchów psa, aby nie spadały. W przypadku dużych czworonogów szelki są raczej odradzane, chyba że pies jest wyjątkowo dobrze wyszkolony i posłuszny. Warto mieć świadomość, że obroża daje większe możliwości kontroli nad psem.

Obroże do „zadań specjalnych”

Są to wszelkiego rodzaju obroże łańcuszkowe, zaciskowe i półzaciskowe, uzdowe. Pozwalają one na jeszcze większą kontrolę nad psem, ponieważ są skonstruowane w taki sposób, że gdy pies szarpie za smycz, obroża zaciska się i dla psa jest to wyraźny sygnał do zatrzymania się. Im bardziej pies szarpie za smycz, tym bardziej obroża się zaciska. Oczywiście obroża taka nie może ranić czy dusić psa, a jedynie przywołać do porządku. Jest to kwestia bardzo kontrowersyjna. Wielu szkoleniowców zdecydowanie odradza stosowanie takiej obroży, inni natomiast sięgają po nią w czasie szkolenia psów wyjątkowo trudnych do ułożenia.
Czy każdy pies musi nosić kaganiec?

Obecnie coraz to więcej gmin nakłada na właścicieli psów obowiązek wyprowadzania psa w kagańcu – szczególnie chodzi tutaj o sytuacje takie, gdy udajemy się z psem w tłum ludzi, przemieszczamy się publicznymi środkami transportu. Wymóg taki dot. nie tylko dużych psów, ale także małych, bo przecież mały pies również może być agresywny, może ugryźć. Można wybierać wśród kilku rodzajów kagańców. I tak, można nabyć kaganiec materiałowy, skórzany, metalowy czy też plastikowy.

Dobrze należy zastanowić się nie tylko nad samym wyborem materiału na kaganiec, ale również nad tym, w jaki sposób ma on być mocowany. Można zakupić kaganiec mocowany do obroży przy pomocy specjalnych pasków, jak i taki, który zakłada się na szyję, niezależnie od obroży.

Pies nie może się dusić!

Kaganiec jest narzędziem wyjątkowo praktycznym i przydatnym, jednak stosując się do przepisów i chroniąc innych przed psem zakładając mu ów kaganiec, nie można doprowadzać do tego, że pies będzie się męczył i dusił. Dlatego też tak ważny jest właściwy wybór kagańca, dopasowanie go do kufy. Kaganiec musi zapewniać wentylację. Nie może też być zbyt ciężki, aby pies nie męczył się nosząc go. Bardzo dużą popularnością cieszą się tak zwane kagańce „futerały”. Są one zrobione z materiału i mocno przylegają do kufy. Kaganiec taki całkowicie uniemożliwia psu otwarcie pyska. I choć jest to idealne zabezpieczenie przed ugryzieniem, jednocześnie pies nie może „ziajać”, więc wentylacja jest słaba. Trzeba pamiętać, że kaganiec tego typu nie jest dobrym rozwiązaniem na codzienne, długie spacery.

Jeśli jest, ma być solidny!

Każdy właściciel psa musi uświadomić sobie to, że jego „milusiński” zupełnie niespodziewanie stanie się agresywny. Może to być najbardziej przyjazny i spokojny pies w całej dzielnicy, jeśli jednak zostanie mocno sprowokowany lub też wystraszy się czegoś, nie możemy mieć pewności, jak się zachowa. Często należy sprawdzać, czy kaganiec nie jest uszkodzony. Nie warto też inwestować w mało solidny kaganiec, bo pies bardzo szybo „poradzi sobie” z nim.

Uczymy psa, aby siadał

pitbull-69416_640Każdy pies musi przejść szkolenie z posłuszeństwa, musi umieć wykonywać absolutnie podstawowe komendy takie jak „siad”, „zostań”, „waruj”. Jest to bowiem umiejętność bardzo praktyczna, którą na pewno doceni każdy właściciel czworonoga. Wyszkolone psy nie sprawiają kłopotów, słuchają się, nie wypróżniają się w domu, nie skaczą na ludzi, nie ciągną na smyczy, nie żebrzą o jedzenie przy stole. To zaledwie kilka najbardziej „popularnych” przykładów. Szkolenie szczeniaka należy rozpocząć od komendy siad, która później będzie „punktem zaczepienia” do nauki innych komend.

Dlaczego szkolenie nie przynosi efektu?

Wielu właścicieli psów bardzo narzeka na to, że ich pupile są niesforne, że zupełnie nie chcą się słuchać i wykonywać nawet najprostszych poleceń. Owszem, zdarzają się psy szczególnie uparte, które naprawdę nie chcą ćwiczyć, które szybko się nudzą, ale prawda jest taka, że jednak w większości przypadków to właściciel psa ponosi winę za niepowodzenie szkolenia!

Kolejny fakt – każdego psa można wyszkolić (poza takimi przypadkami, gdy pies cierpi przykładowo na poważną chorobę psychiczną – wówczas psa najpierw należy leczyć!), nawet takiego, który jest już dorosłym, niezależnym osobnikiem czy też psa „po przejściach” przygarniętego ze schroniska. W takiej sytuacji trzeba jednak znacznie więcej czasu, cierpliwości i stanowczości.

Szkolenie psa będzie wiązało się z porażką, gdy właściciel po pierwsze nie będzie miał choćby podstawowej, ale fachowej, wiedzy na temat tego, jak szkolić psy. Zanim więc zabierzemy się za szkolenie psa, musimy ową wiedzę zdobyć i przede wszystkim poznać własnego psa. Właściciele psów często bardzo emocjonalnie podchodzą do sytuacji, gdy pies jest oporny, gdy nie wykonuje polecenia lub źle je wykonuje. Jeśli po psie krzyczy się czy co gorsza, boje się go, szkolenie będzie zupełnie nieefektywne, zaś pies zacznie się bać i może stać się agresywny!

Kolejny problem to brak konsekwencji i systematyczności. Początkowo właściciel podchodzi do szkolenia bardzo entuzjastycznie, kiedy jednak pojawiają się pierwsze problemy, odpuszcza znużony w połowie treningu, a później powtarza trening „w wolnej chwili” czyli na przykład raz na tydzień. Szkolenie tego typu w ogóle nie jest szkoleniem i nie ma najmniejszego sensu.

Podstawowe zasady szkolenia

Należy pamiętać o tym, że dla psa bardzo ważne jest poczucie bezpieczeństwa, a otrzyma je, gdy będzie miał jasno ułożony plan dnia, gdy wszystkie wydarzenia z jego udziałem nie będą przypadkowe i chaotyczne. Pies będzie skupiony na ćwiczeniach, nie będzie rozpraszał się tylko wtedy, gdy będzie czuł się bezpiecznie, gdy konkretnie będzie wiedział, co ma robić.

Szkolenie psa należy rozpocząć możliwie jak najwcześniej, czyli niemal zaraz po przyprowadzeniu go do nowego domu (tj. po kilku dniach). Wówczas nie zdąży on nabyć złych nawyków (na przykład wypróżnianie się w domu, skakanie na ludzi czy żebranie przy stole) i utrwalić ich. Każdorazowo trening nie powinien trwać dłużej niż 15 minut, bo psy szybko się nudzą. Jeśli dana sesja będzie trwała dłużej, pies zacznie się rozpraszać i szukać innego zajęcia. Pies za dobrze wykonane polecenie zawsze powinien otrzymać nagrodę, w ten sposób bowiem następuje pozytywne wzmocnienie. Za każdym razem należy wydawać tę samą komendę, aby nie dezorientować psa.

Nauka siadania

Nauka musi odbywać się w cichym i spokojnym miejscu, aby psa nic nie rozpraszało. Należy usiąść naprzeciwko psa trzymając w dłoni smakołyk. Następnie należy podsunąć smakołyk pod nos i przesuwać powoli w stronę zadu. Pies, chcąc zdobyć smakołyk, odruchowo usiądzie – w tym samym czasie trzeba powiedzieć siad, aby pies kojarzył swoje działanie z dźwiękiem, który słyszy. Jak widać, nie jest to trudne ćwiczenie. Trzeba je jednak powtarzać. W końcu pies powinien zacząć reagować na siad bez smakołyków.

Ponadto można wypróbować także naukę siadania ze smyczą. Trzymamy psa na smyczy – stoimy i trzymamy smycz w górze, nad obrożą. Drugą ręką delikatnie naciskamy na grzbiet psa jednocześnie wydając polecenie siad. Oczywiście i tutaj trzeba ćwiczenie powtarzać. Pomimo tego, że pies usiądzie pod naszym naciskiem, należy go nagrodzić, bo przecież o taki efekt nam chodziło.

Psia glista – niebezpieczna dla dziecka!

dog-340477_640Psy mogą zachorować na bardzo różne schorzenia, wiele z nich to choroby niestanowiące zagrożenia dla ludzi, jednak są i takie, które są niebezpieczne, zwłaszcza dla małych dzieci. Jedną z takich właśnie chorób jest glistnica, którą wywołuje glista psia, czyli Toxocara canis.

Występowanie

Jeżeli pies nie został zarażony glistą psią przez matkę jeszcze w czasie jej ciąży (a sytuacja taka zdarza się często, ponieważ larwy glisty przechodzą przez łożysko do płodu), to i tak ma ogromne „szanse” na zarażenie niemal wszędzie. Niemal 70 proc. szczeniąt oraz nawet do 40 proc. dorosłych psów jest zarażonych glistą psią. Problem ten występuje szczególnie w dużych hodowlach, ale także na miejskich terenach, w parkach, bowiem jaja znajdują się w psich odchodach. Nietrudno zaś o to, aby pies zjadł odchody (częste zjawisko) czy też po prostu wszedł w nie, a następnie wylizał się.

Niebezpieczeństwo

Zwłaszcza rodzice małych dzieci powinni zdawać sobie sprawę z powagi sytuacji, bowiem glista psia jest bardzo niebezpieczna dla dziecka. Dlatego też szczeniaka należy odrobaczyć już nawet w drugim tygodniu jego życia! Często przyjęte jest, że psy odrobacza się później, tj. w około 8 tygodniu życia. Jest to jednak stanowczo za późno, bo pies zarażony już jako płód, wydala pierwsze jaja z kałem już około 3. tygodnia życia. Glistnica psia u dzieci najczęściej objawia się uszkodzeniem gałki ocznej, jeśli wcześniej nie podejrzewa się możliwości zarażenia.

Objawy u psa

Problem polega na tym, iż właśnie zdecydowana większość psów nie ma żadnych objawów glistnicy. W związku z tym, każdy odpowiedzialny właściciel psa, a tym bardziej właściciel, który jest jednocześnie rodzicem małego dziecka, nie powinien bagatelizować problemu, ale od razu wyjść z założenia, że pies może mieć glistnicę. Psa zatem tak czy inaczej należy odrobaczyć – nie jeden raz ale kilkakrotnie, o czym za chwilę. W przypadku wątpliwości można wykonać badanie kału na obecność pasożytów.

Objawy glistnicy mogą występować jedynie u mocno zarobaczonych psów. Wówczas mogą pojawić się wymioty, biegunka, wyciek z nosa oraz kaszel. Ponadto u szczeniaka można zaobserwować rozdęty brzuch, brak chęci do zabawy. Choroba ta raczej nie jest bardzo groźna dla psów i nie prowadzi do śmierci. Choć zdarzają się przypadki śmierci, jeśli u mocno zarobaczonego psa dochodzi na przykład do zatkania jelit.

Odrobaczanie

Nie ma sensu zastanawiać się nad tym, czy pies jest zarażony czy nie. Nawet jeśli nie, może zarazić się w każdej chwili w czasie spaceru, a następnie przenieść chorobę na człowieka. Jeśli ma się psa, należy go regularnie odrobaczać! Jak już zostało wspomniane, pierwsze odrobaczanie powinno nastąpić nie później niż w 2-3 tygodniu życia szczeniaka. Kolejne należy powtarzać co dwa tygodnie, aż do 3. miesiąca życia psa. Później raz na miesiąc do ukończenia 1. roku życia. Kiedy pies będzie starszy, należy go odrobaczać minimum dwa razy w roku. Można do tego celu używać zarówno specjalnych zawiesin, past lub tabletek (podanie doustne) bądź też środków, które aplikuje się na skórę.

Czy można wyszkolić dorosłego psa?

dog-school-672716_640Bardzo wiele osób, które pragną mieć psa, decyduje się na nabycie szczeniaka i nawet nie bierze pod uwagę adopcji psa dorosłego. Oczywiście, nie można się temu dziwić, gdyż młodego psa można wychować od podstaw. Jeśli kupuje się szczeniaka od sprawdzonego hodowcy, o psie i jego matce wie się wszystko. Kiedy natomiast przygarnia się dorosłego psa ze schroniska czy też prosto z ulicy, nigdy nie wiadomo, co może z tego wyniknąć, bowiem pies taki jest jedną wielką niewiadomą…

Adopcja dorosłego psa? Pomyśl, abyś nie żałował!

Z drugiej strony są i takie osoby, które uważają, że przygarnięcie dorosłego psa wiąże się z mniejszymi problemami, niż przygarnięcie szczeniaka. W końcu dorosły pies nie będzie brudził w domu, nie będzie wymagał tyle opieki i szkolenia… Błąd! Bardzo często jest tak, że to właśnie z dorosłym psem jest o wiele więcej problemów. Nigdy nie wiadomo, jakie są jego wcześniejsze doświadczenia, czy jest odpowiednio uspołeczniony, na ile jest wytresowany. Starsze psy odnajdują się o wiele gorzej w nowych sytuacjach, a ich wyszkolenie jest prawdziwym wyzwaniem – o wiele łatwiej przecież jest nauczyć psa danej czynności, aniżeli oduczyć złych nawyków.

Pies nie jest zabawką. Z racji tego, że dorosły pies mógł zaznać już i tak wiele cierpienia, nie można go przygarnąć, a następnie wyrzucić za drzwi, gdy okaże się, że wspólne relacje są o wiele trudniejsze niż się zakładało. Adopcja dorosłego psa ze schroniska czy też z ulicy jest rzeczą bardzo szlachetną i osoba, która chce w ten sposób pomóc, zasługuje na szacunek, ale musi być pewna, że podoła wyzwaniu i nie podda się przy pierwszym niepowodzeniu.

Z czym wiąże się szkolenie dorosłego psa?

Nie warto łudzić się, że pies przygarnięty z ulicy będzie świetnie wyszkolony i posłuszny. Szkolenie każdego psa wiąże się z ciężką pracą, z koniecznością zachowania spokoju, cierpliwości, konsekwencji i stanowczości. Szkolenie dorosłego psa, o którym nic nie wiemy będzie wiązało się z tym wszystkim razy dwa. Należy pamiętać o tym, że początkowo pies będzie zachowywał się bardzo dobrze, a pierwsze problemy wychowawcze mogą ujawnić się dopiero po jakimś czasie.

Oddawanie kału i moczu w domu

Jest to jeden z bardzo częstych problemów, z jakimi borykają się osoby, które zdecydowały się nabyć dorosłego psa. Powodów takiego zachowania może być wiele, zatem najpierw należy ustalić przyczynę, a nie działać na oślep. A zatem stan taki może wiązać się z tym, że pies po prostu w taki sposób reaguje na emocje, jest zestresowany, zagubiony. Inny powód jest prozaiczny – pies najzwyczajniej na świecie nigdy nie był uczony czystości i nie wie, że nie należy załatwiać potrzeb fizjologicznych w domu. Jeszcze inną możliwością jest choroba – przykładowo choroba układu moczowego czy nerek.

Właściciel najpierw powinien dokładnie obserwować zachowanie psa – kiedy pies oddaje kał lub mocz, w jakich okolicznościach (po zabawie, po przebudzeniu), gdzie – tylko w wybranych miejscach czy wszędzie gdzie popadnie, tylko w domu czy na zewnątrz również. Gdy zbierze już wszystkie „dane”, powinien udać się z psem do weterynarza. Jeśli weterynarz wykluczy chorobę, warto zastanowić się nad skorzystaniem z pomocy profesjonalnego trenera.

Pies boi się wychodzić na zewnątrz?

Jeśli pies reaguje bardzo emocjonalnie na każde wyjście, ewidentnie wzbrania się przed wyprowadzeniem, a może nawet wówczas staje się agresywny, oznacza to, że po prostu nie chce wychodzić, bo czegoś się boi. Ustalenie powodu takiego zachowania nie jest proste, bo jeśli nic o wcześniejszym życiu psa nie wiemy, możemy tylko zgadywać. Pies może bać się tego, że chcemy go gdzieś zostawić, ale też może bać się otoczenia – charakterystycznych odgłosów? Nie można na siłę wyciągać psa na zewnątrz, bowiem może on bardzo zrazić się do właściciela, a jego lęk zostanie umocniony. Być może pies nigdy dotąd nie chodził w obroży i na smyczy? Warto najpierw nauczyć go tego w warunkach domowych. Jeśli w mieszkaniu jest balkon, warto pozostawić go do dyspozycji psa. Na pierwsze spacery dobrze jest wybrać jakieś spokojne, ciche miejsce.

Zaczynamy szkolenie

Jak już zostało wspomniane, szkolenie dorosłego psa może wiązać się z wieloma problemami i ciężką pracą. Starszy pies nie nauczy się pewnych rzeczy tak szybko, jak szczeniak. Nie jest to jego zła wola i złośliwość. Dorosły pies na pewno będzie miał już wyrobione określone nawyki, których trudno będzie się pozbyć. Szkolenie powinno przebiegać w jak najmilszej atmosferze, a właściciel powinien być bardzo cierpliwy i wyrozumiały. Jakikolwiek, choćby najmniejszy postęp musi zostać nagrodzony.

Czasem, pomimo najlepszych chęci i cierpliwości właściciela, szkolenie może nie dać oczekiwanych rezultatów. W takiej sytuacji naprawdę warto udać się do trenera, psychologa czy behawiorysty. Dzięki temu właściciel oszczędzi i sobie i psu wiele czasu i stresu.

Kupno psa – musi to być świadoma decyzja!

papiKupujemy psa!? Nie tak prędko! Jak się bowiem okazuje, decyzja o zakupie czy też przygarnięciu psa jest często decyzją zupełnie nieprzemyślaną, taką której szybko żałuje wiele osób. Najlepszym dowodem na to są zapełnione po brzegi schroniska dla zwierząt – przede wszystkim zapełnione przez psy…

Dlaczego kupujemy psa?

Niestety, choć nie każdy ma na tyle odwagi, aby to przyznać, zdecydowanie najczęstszym powodem zakupu takiego zwierzęcia jak pies jest po prostu to, że emocje wzięły górę. Pobawimy się trochę przykładowo z uroczym psem sąsiadów i już myślimy sobie „ale fajnie byłoby mieć własnego czworonoga”. Równie często kupujemy psa dlatego, że małe dziecko „gnębi” nas o to od dłuższego czasu, bo które dziecko nie chciałoby mieć takiej żywej „przytulanki”? Wielu rodziców wcześniej czy później łamie się i dla tak zwanego świętego spokoju kupuje psa. Prawda jednak jest taka, że owo „ale fajnie byłoby mieć własnego czworonoga” bardzo szybko weryfikowane jest przez życie!
Oczywiście nie chodzi o to, aby zupełnie zniechęcić do kupna psa, a jego posiadanie przedstawić jako istny dramat, ale pies to obowiązek, obowiązek i jeszcze raz obowiązek. Posiadanie psa to nie tylko przyjemne spacerki, wrzucenie jedzenia do miski i podrapanie za uchem. Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że pies to przede wszystkim ogromne koszty, zatem nie powinny decydować się na niego osoby, które zwyczajnie nie mają pieniędzy. Jeżeli zakup psa nie był w pełni przemyślaną decyzją, pies szybko stanie się synonimem poważnych problemów, o czym nieco niżej…

Gdzie trafiają niechciane psy?

Jeżeli niechciany pies trafi do schroniska to i tak można mówić tutaj o jego wielkim „szczęściu”… Jak się bowiem okazuje, „pomysłowość” ludzka nie zna granic. Topienie psów, tłuczenie ich na śmierć, przywiązywanie w głębi lasu do drzewa, wyrzucanie na autostradzie to tylko część „fantastycznych pomysłów”. Nawet jeśli pies zostanie wyrzucony pod bramą schroniska, nie wiadomo z jakiego domu pochodzi, co przeżył. Psy takie zazwyczaj mają bardzo poważne problemy emocjonalne, ich ponowne oswojenie i sprawienie, by zaufały nowemu, dobremu właścicielowi jest czasem niemal niewykonalne.

Z czym wiąże się posiadanie psa?

Przede wszystkim ze wspomnianymi już sporymi kosztami. Oczywiście, można psu kupować najtańszą karmę, ale przecież nie o to chodzi. Pies również powinien mieć odpowiednio zbilansowaną dietę, aby był szczęśliwy, aby nie musiał borykać się z licznymi chorobami. Sama tylko woda i jedzenie dla psa to miesięcznie koszt od około 200zł wzwyż – o wiele więcej, jeśli pies rzeczywiście z jakichś powodów potrzebuje specjalnego żywienia.
Odpowiedzialny właściciel psa to właściciel, który psa odrobacza kilka razy w roku, szczepi go przeciwko wszystkim najważniejszym chorobom i ogólnie dba o jego zdrowie, co oznacza, że udaje się na wizytę do weterynarza, kiedy tylko zauważy cokolwiek niepokojącego w zachowaniu psa, w jego wyglądzie. To wszystko to kolejne kilkaset złotych rocznie, a nawet kilka tysięcy złotych, jeśli pies choruje i wymaga leczenia, częstych wizyt u lekarza weterynarii, zabiegów etc. Nawet w pełni zdrowy szczeniak może pochorować się w każdej chwili z różnych powodów, dlatego kupując psa, nie dostaniemy na niego gwarancji, tutaj nie obowiązuje „wymiana towaru”.
Posiadanie psa wiąże się także z licznymi stratami materialnymi. Szczególnie szczeniaki mają tendencję do niszczenia wszystkiego, co wpadnie im w pyszczki, ale też psy, które są źle wychowane, psy które chcą zwrócić na siebie uwagę. Niszczycielską siłę mogą pokazać także psy pozostawione same w domu, które zwyczajnie się nudzą. Pies nie tylko może pogryźć stare kapcie, ale też wskoczyć na łóżko i zrzucić z niego drogiego laptopa czy niechcący „sprzątnąć” ogonem cenną wazę z półki.

Szkolenie psa

Posiadanie psa wiąże się również z tym, że trzeba zdobyć choćby minimalną wiedzę na temat zachowania psów i ich wychowania, zanim jeszcze zdecyduje się na zakup. Każdy pies, niezależnie od rasy czy wielkości, musi być odpowiednio wyszkolony, aby nie sprawiał problemów wychowawczych. Właściciele psów często zupełnie nieświadomie popełniają szereg błędów, uczą psy złych nawyków, które są wyjątkowo uciążliwe i niestety ciężko jest później je wyeliminować. Dlatego też trzeba się doskonale przygotować do szkolenia psa (wiąże się to głównie z poświęceniem mnóstwa czasu), oddać psa na profesjonalne szkolenie lub w razie problemów zasięgnąć rady behawiorysty (to z kolei ponownie wiąże się ze sporymi kosztami).

Upragnione wakacje…

Ciężko pracujemy przez cały rok, zbliżają się wakacje, planujemy fantastyczny wypoczynek, ale jest jeden problem… co zrobić z psem? Pozostawienie psa w specjalnym hotelu dla zwierząt wiąże się z dużymi kosztami, zabranie psa ze sobą także wiąże się z dodatkowymi kosztami wyjazdu, a poza tym licznymi ograniczeniami. To samo dotyczy wszelkich wyjazdów na kilkudniowe wesela, pogrzeby etc.

Pies a dziecko

Nie każdy pies musi tolerować dziecko. Co, jeśli pies nie będzie tolerował dziecka? Z pewnością nie jest to powód do wyrzucenia psa z domu. Wówczas bowiem trzeba będzie psu poświęcić sporo uwagi, niewykluczone, że niezbędne będzie specjalne szkolenie. A co, jeśli w domu pierwszy będzie pies, a noworodek pojawi się po nim? Trzeba mieć świadomość tego, że psy często dość ciężko znoszą wszelkie radykalne zmiany…

Wyjścia na spacer

Spacery z psem to nie tylko spacery w ciepłe, słoneczne dni. To także spacery po wiele razy dziennie (zwłaszcza w przypadku szczeniaka), a także w nocy, w śnieżycy, ulewnym deszczu, i wichurze… Jeżeli pies sygnalizuje, że chce wyjść na zewnątrz w celu wypróżnienia się, nie ma rady, trzeba iść!

Pies kontra sąsiedzi!

Każdy z pewnością słyszał o sytuacjach, kiedy to z powodu psa jego właściciel miał rozmaite problemy z sąsiadami – dot. to w szczególności osób mieszkających w mieszkaniach w blokach. Wiele psów, które nie są odpowiednio wyszkolone, szczeka, piszczy, wyje i robi wiele innych hałaśliwych rzeczy w czasie nieobecności swojego pana. I nie jest to kwestia 15 minut, bowiem pies naprawdę długo i wyjątkowo donośnie potrafi potrafi okazywać swoje niezadowolenie, tęsknotę czy po prostu nudę. Sąsiedzi nie zawsze są wyrozumiali i mają pełne prawo nie chcieć słuchać przez kilka godzin wycia psa za ścianą. Jak z tego wybrniemy?
Oto zaledwie kilka najbardziej „popularnych” problemów, obowiązków i faktów, z jakimi muszą mierzyć się właściciele psów. Jeśli je wszystkie przeanalizujemy i mamy jakiekolwiek wątpliwości, być może to jeszcze nie czas na nabyć psa?

1 2 3 4 8