Zaloguj się!
Sonda
Co słychać?
- Mike — Pracuję na dobro Naj... społeczności miłośników piesków, od spaceru z Lobo do spaceru. Nadchodzą foto konkursy! — Użytkownik Szczenięta.pl od 05.09.2009
- nikosiowo — Witamy wszystkich bardzo serdecznie,w naszym domu mieszkają Chow chow i Pomeraniany.jesteśmy młodą hodowlą lecz mamy ogromne ambicje .. — Użytkownik Szczenięta.pl od 13.01.2012
- indiana777 — właśnie się urodziła pierwsza śniada dziewczynka,hura!!!!! — Użytkownik Szczenięta.pl od 07.11.2011
- ewap — szukam psa — Użytkownik Szczenięta.pl od 17.01.2012
- LadyMM — Siedze przed laptopem — Użytkownik Szczenięta.pl od 27.01.2012
Subskrypcja
Tagi
Odwiedzający
Zobacz co napisali
Ninja Twierdza Samuraja to pierwsza tosa w naszym domu, wcześniej mieliśmy boksera i sznaucera olbrzyma. Zamieszkał z nami w połowie lipca 2005 i od razu stał się naszym pupilem, ulubieńcem wszystkich znajomych, młodszych i starszych. Mieszkamy w kamienicy na 4 piętrze i to było dla Ninji pierwszym wyzwaniem — jak pokonać schody? W końcu się udało, i co więcej okazało się to świetną gimnastyką rozwijającą mięśnie. Jeździł z nami wszędzie, na wycieczki, do przyjaciół, na przyjęcia. W parku bawił się z wieloma młodymi psiakami. Świetnie rozumiał się też z młodą cane corso — Doną. Jako mały szczeniak z respektem podchodził do wszelkich nowych napotkanych kształtów, zwłaszcza nocą, ale nigdy się nie bał, zawsze pokonywał bez problemu i z rozwagą wszystkie strachy, zwłaszcza wtedy, gdy byliśmy blisko. I w końcu miasto stało się jego miastem, nasi i Majki przyjaciele jego przyjaciółmi, a na tzw. podwórku najmilsze stały się Aksa i Figa (owczarki niemieckie). |
| Więcej … |
Nowe komentarze
Stella druga komenda Zostań
E tam wcale nie takie ciekawe Więcej...
27.01.2012 18:53
komentator LadyMM
Siła uścisku szczęki psa.
Nie macie pojęcia o rasach i sile psa. Stafiki? Co to ma być? No Pitt jesz... Więcej...
21.12.2011 17:25
komentator kastor
SzaGi 2
Oj potrafią spać w świetnych, zakręconych pozach .... że im tak wygodnie .... Więcej...
12.12.2011 14:34
komentator Kalinaa
Rasy psów
Żywy, zwinny, bardzo czujny, odważny, lecz nieufny wobec obcych, nigdy nie nerwowy. Przymilny, ...
Żywy pies kipiący energią, o niezależnym charakterze i niewykazujący gotowości do ...
Ostatnio dodane ogłoszenia
Wiele osób już pisało na ten temat i powiem, że jest dużo prawdy w tym co piszecie. Powinno się to robić w sposób przemyślany, pies to nie samochód który jak zaczyna się psuć to oddajemy na złom, musimy się liczyć z tym, że pozostanie z nami ok. 15 lat. Ważne jest więc, gdzie i od kogo kupujemy szczeniaka; jak najbardziej nigdy nie powinniśmy tego robić od anonimowych sprzedawców, jednak i renomowane hodowle nie dają nam 100% -towej pewności, że będzie wszystko ok. Niestety w swojej pracy, jako instruktor szkolenia, spotykałem się z różnymi przypadkami. Pięknie się mówi, że hodowle i wystawy dbają o dobro rasy. W wielu przypadkach tak jest, ale jak wszędzie, możemy spotkać różnych hodowców, więc mówienie, że rodowodowy to najlepszy pies nie do końca jest prawdą.
Ja się z tym nie zgodzę, ponieważ pół godziny radości z wygranej wystawy nie zastąpi nam dobrze ułożonego psa. Pięknie wyglądający york na wystawie nie byłby taki gdyby pozwolono mu swobodnie biegać po działce, niestety większość swego życia w latach wystawowych spędza w klatce i w papilotach, aby tylko nie połamał sobie włosków. Wybierając szczeniaczka powinniśmy uwzględnić rasę i charakter naszego przyszłego psa. Jeżeli sami tego nie wiemy, to skąd ma to wiedzieć nasz pies, to my powinniśmy wiedzieć, co nasz pies ma robić jak dorośnie. Każdy kto kupuje psa ma wobec niego pewne plany i jeżeli pies ich nie będzie spełniał, na pewno nie będzie mu w takim domu dobrze. To tak jak między ludźmi, pierwsze zauroczenie mija dość szybko, a szacunek i dobro dla drugiej osoby zostaje. Z psami jest podobnie, rodzą się, aby w swoim życiu zajmować różne miejsca w stadzie i tak jeżeli w przyszłości chcemy, aby nasz pies pilnował obejścia musimy wybrać rasę taką, która się do tego będzie nadawała. Ale to jeszcze nie wszystko, byłoby to za proste. W rasie musimy znaleźć osobniki, które będą się do tego nadawać. Dobry hodowca powinien wiedzieć, który szczeniak do czego się nadaje robiąc podstawowe testy szczeniakom. Szczenięta o silnych cechach dominujących nie nadają się na maskotki w domu, natomiast psy uległe i lękliwe nie będą pilnowały posesji. Moim pierwszym pytaniem, jak ktoś dzwoni o szczeniaka jest: "Po co panu pani pies?", i tu następuje cisza. Dopiero gdy pytam, co pies ma robić jak dorośnie, nawiązuje się rozmowa. W większości przypadków wiemy jakimi obowiązkami chcemy obdarzyć naszego psa, tylko skąd ten nieszczęsny szczeniaczek ma wiedzieć, co od niego chcemy. Dobrze jak traficie na hodowcę, który to wam powie. W przeciwnym razie macie problem, jak mówić do psa, aby was zrozumiał. Wyobraźcie sobie, że wyjechaliście do Chin nie znając języka, kultury i zgubiliście się, tak wygląda pierwszy dzień szczeniaka w domu. Dlatego zanim kupicie szczeniaka powinniście się zaopatrzyć w instrukcję obsługi i dobrze ją przeczytać, pójść na plac szkoleniowy, jeszcze bez psa, porozmawiać z właścicielami, szkoleniowcem, on na pewno da wam wiele dobrych rad. Tak przygotowani możemy jechać oglądać maluchy. Jedno co ja zawsze radzę, nigdy przenigdy nie kupujemy szczeniaka z litości z hodowli, gdzie warunki są okropne. Jesteście wtedy winni, że tego typu hodowle istnieją. Gdyby ten pseudohodowca nie sprzedał szczeniąt więcej ich by nie rozmnażał. Wiem może jest to okrutne, nawet jak by miał je uśpić. Jednak wiem, że tego by nie zrobił, trzeba za to zapłacić. Wtedy rozdałby je za darmo. Szczeniaczek powinien wyglądać zdrowo, być ruchliwy, skory do zabaw, nie powinien się bać, a co najważniejsze powinien być odrobaczony, zaszczepiony i po kwarantannie, czyli po szczepieniu powinien zostać u hodowcy minimum 10 dni tyle czasu szczepionka się przyjmuje. Życzę udanych zakupów. bryś
|
||||







Komentarze
Kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy porzucają swoje zwierzaki. Fiona nie zadowoliła mnie pod względem praktycznym, ale ma wiele innych zalet. To w końcu żywe stworzenie, nie maszyna mająca spełniać jakąś funkcję. Uważam, że człowiek powinien zaakceptować swojego psa, nawet jeśli nie do końca odpowiada on jego wymaganiom, a najbardziej niepożądane zachowania zwalczać poprzez tresurę.
Z powyższym artykułem zgadzam się w 100% i nie polecam robienia tego, co ja. Ostatecznie wszystko dobrze się ułożyło, ale początkowo pewien stres się pojawił. Niepotrzebnie.
Kanał RSS z komentarzami do tego wątku