Zaloguj się!
Sonda
Co słychać?
- Mike — Pracuję na dobro Naj... społeczności miłośników piesków, od spaceru z Lobo do spaceru. Nadchodzą foto konkursy! — Użytkownik Szczenięta.pl od 05.09.2009
- asioolka0112 — ;-( — Użytkownik Szczenięta.pl od 20.05.2012
- bbmoldawa — Szukam pieska. — Użytkownik Szczenięta.pl od 19.05.2012
- mariola200868@ — hodowla sznaucerow miniaturowych pieprz i sol oraz cavalier king charles spaniel reproduktor — Użytkownik Szczenięta.pl od 20.03.2011
- zkluczwody — mam nowe szczenięta Jack Russell Terrirów, super!!!! — Użytkownik Szczenięta.pl od 15.04.2012
Subskrypcja
Odwiedzający
Szczenięta.pl przegląda teraz 88 gości i 1 użytkownik
Zobacz co napisali
| Przyjście na świat dziecka to wielkie wydarzenie w skali całej rodziny. Zmiana stylu życia domowników wobec tego wspaniałego wydarzenia jest nieunikniona. Wobec tego mamy szukają informacji, porad jak maja się zachować, co mają zrobić w różnych nowych dla nich życiowych sytuacjach. Porady są czerpane z rozmów z bliskimi, konsultacji lekarskich, poradników, pism, telewizji, radia, Internetu i innych źródeł. Pomimo tak szerokich możliwości dokształcenia się, znalezienie się w nowej sytuacji dla wielu rodziców nie jest proste i wymaga sporo wysiłku. Wyobraźmy sobie sytuację, że rodzice niemający doświadczenia zostają odcięci od wszelkich źródeł pomocy i od informacji, zostają zdani sami na siebie. Nie dostają porad udzielanych mamie już w szpitalu, nie mają wsparcia rodziny, wreszcie kontaktu i możliwości pozyskania wiedzy skądinąd. Już pierwszego dnia ogrom nowych sytuacji, w których nie umieliby się odpowiednio zachować spowodowałby u nich bardzo wysoki poziom stresu, nie mówiąc już o skutkach, jakie taka sytuacja przyniosłaby dla malucha. |
| Więcej … |
Nowe komentarze
Dasza - moskiewski stróżujący ...
fajny piesek daję max Więcej...
20.05.2012 17:23
komentator asioolka0112
Spragniony Shih-tzu
śliczne ujęcie ładny piesek Więcej...
20.05.2012 17:20
komentator asioolka0112
Doskonała figurka małego Bokse...
Niestety nie mam pojęcia. Musi być dopracowana, bo bokser nieźle się wkrę... Więcej...
22.04.2012 13:24
komentator Mike
Rasy psów
Czy znasz te rasy?
Mały radosny i zrównoważony piesek. Łatwy w kontaktach z innymi psami i ludźmi. Żywotny i ...
Komondor jest poważnym, dumnym i spokojnym psem sprawiającym wrażenie lekko powolnego. Jednakże ...
Ostatnio dodane ogłoszenia
Wpisany przez Wojciech Kermes
środa, 13 kwietnia 2011 16:12
Po ustaleniu z grubsza gdzie, kiedy i w jakich warunkach pies został po raz pierwszy udomowiony - prawdopodobnie najpierw na Syberii w okresie maglemoskim, ale być może gdzie indziej w tym samym okresie, a na pewno w kilku innych miejscach w okresie mezolitycznym; w każdym razie w czasach neolitu człowiek i pies od dawna byli przyjaciółmi - można się zastanowić, w jaki sposób doszło do tego godnego uwagi partnerstwa.Wilki i szakale, tak jak wszystkie psowate, są padlinożercami. Gdy grupa pierwotnych myśliwych ubiła grubego zwierza, lub też odłączyła od dużego stada i upolowała kilka zwierząt, dzikie psy szybko wkraczały do akcji węsząc okazję obfitej uczty. Szybko nauczyły się, że nie zawsze są przez myśliwych odpędzane. Gdy zwierzyna była w nadmiarze, ludzie nie zjadali całego mięsa i poza kośćmi zostawały tłuste odpadki. Takie spotkania grup polujących psów i polujących ludzi musiały być częste. I chociaż nie były to najlepsze okazje do nawiązywania przyjaźni, ponieważ wchodziła w grę konkurencja, psy, wilki i szakale (nazwijmy je zbiorczo psami) nauczyły się, że pokarmu należy szukać w sąsiedztwie człowieka i ludzkich obozowisk. Szakale i młode wilki łatwo się oswajają, a każdy przedstawiciel Caninae bez obawy wkracza do ludzkich siedzib. Z drugiej strony mniejsze gatunki rodziny psowatych, z wyjątkiem może największych i najdzikszych wilków, nie przedstawiają dla człowieka niebezpieczeństwa i czują przed nim dostateczny respekt, by nie odważyć się na atak. Przykładowo w niektórych krajach szakale do dzisiaj uważane są za naturalnych czyścicieli śmietnisk i odwiedzają w poszukiwaniu pokarmu podmiejskie dzielnice, a czasem także centra miast. Krótko mówiąc, dzikie psy mogły mieć zwyczaj odwiedzania ludzkich siedzib i w pewnych okolicznościach były tam nie tylko tolerowane, ale nawet mile widziane. Kolejna hipoteza opiera się na kilku przypadkach, w których gatunki należące do różnych rodzajów żyją razem w bardzo ścisłych związkach, niewiele mniej ścisłych niż obserwowane u organizmów symbiotycznych należących do niższych jednostek systematycznych. Twórcy hipotezy twierdzą, że zwierzęta socjalne charakteryzują się tendencją do wspomagania innych, form życia, które choć obce, nie są jawnie wrogie lub niebezpieczne. Wystarczy choćby zdać sobie sprawę, jak wytrwale ludzie karmią takie szkodniki, jak wróble czy myszy. Przykładowo w okresie drugiej wojny światowej grupa żołnierzy brytyjskich z własnej woli dokarmiała szczury zamieszkujące budynki, w których stacjonowali. Trwało to aż do chwili, kiedy szczury zaczęły zagrażać dzieciom mieszkańców i praktyka dokarmiania musiała zostać zakazana rozkazem dowództwa. Ludzie są także znani z tego, że trzymają w domach wszelkie możliwe gatunki zwierząt, nawet krokodyle. Wśród pierwotnych ludzi mógł panować zwyczaj rzucania odpadków mięsa dzikim psom odwiedzającym obozowisko, na długo przed odkryciem korzyści ekonomicznych płynących z udomowienia psa. Była to prymitywna manifestacja solidarności form żywych. Jest to charakterystyczne dla większości wyżej zorganizowanych zwierząt, które rozwinęły pewne formy życia socjalnego i które nie są sobie wrogie. Wyrazem tego jest też przyjaźń między zwierzętami żyjącymi w warunkach domowych np.: pomiędzy kotami i psami, lub co dziwniejsze, pomiędzy kotami i oswojonymi ptakami. A wracając do człowieka i dzikiego psa, nie można też ignorować szeroko rozpowszechnionych opowieści o dzieciach wychowywanych przez wilki, Remus i Romulus nie są jedynym, lecz tylko najbardziej znanym przykładem dzieci-wilków. Następnym etapem w historii człowieka i psa było trzymanie w domach zwierząt-maskotek, zwierząt-ulubieńców. Umiejętność tolerowania obecności innych gatunków mogła wystąpić u ludzi bardzo wcześnie, już w okresie paleolitu. Podobno australijscy tubylcy chwytają szczenięta dingo, związują je i trzymają w pętach do czasu oswojenia. Potem puszczają je wolno, ale oswojone szczenięta wcale już nie chcą uciekać. A oto opowieść z Nigerii, która choć jest tylko legendą, poglądowo wyjaśnia, jak mógł wyglądać jeden ze sposobów udomowienia psa w zamierzchłej przeszłości. Wiejski chłopczyk schwytał i przygarną dzikie szczenię. Bardzo się do niego przywiązał i zabrał je do wioski nie zważając na protesty psiej matki, która chciała za wszelką cenę odzyskać dziecko. Kiedy piesek dorósł i stał się już dojrzałym psem, znalazł sobie dziką samiczkę i nakłonił ją, by zamieszkała z nim w wiosce. Ich młode rodziły się i dorastały wśród ludzi. Zaczęły towarzyszyć w wyprawach myśliwym, którzy teraz byli ich przyjaciółmi. Mieszkańcy sąsiednich wiosek szybko zdali sobie sprawę z płynących z tego korzyści, w lot podchwycili pomysł chłopca i w ten sposób pies stał się zwierzęciem domowym. Mniejsze gatunki psów boją się człowieka, potrafią jednak przełamać swój strach na tyle, by zbliżyć się do ludzkich siedzib. Są one zwierzętami towarzyskimi, świetnie prosperują żywiąc się tymi kawałkami mięsa, które dla ludzi są najmniej cenne, oraz innymi odpadkami, a ponieważ są zwierzętami stadnymi, przywykłymi do posłuszeństwa wobec przywódcy stada, potrafią zaakceptować człowieka jako swojego pana, jeśli tylko okaże się dostatecznie silny i mądry, by zasłużyć na swoją pozycję. W ten sposób doszło do zażyłości, którą człowiek zręcznie wykorzystał do swoich celów. c.d.n. Źródło: Edward Hyams, Zwierzęta w służbie człowieka, Państwowe Wydawnictwo Naukowe (Biblioteka problemów), Warszawa 1974
|
||||
Artykuły o podobnej treści :
» Pies i jego historia c.d., Część VII - psy myśliwskie
Psy myśliwskie. Określeniem psa myśliwskiego obejmujemy wszystkie psy pomagające człowiekowi w czasie polowania we wszystkich jego odmianach. Strategię grupowego polowania opanowały najlepiej wilki. W wilczym stadzie są zawsze pojedyncze...
» Pies i jego historia, Część I
Cywilizacja rozpoczęła się wraz z udomowieniem roślin i zwierząt. Wśród ludów paleolitu trudniących się zbieractwem i polowaniem zdarzały się plemiona obdarzone geniuszem technicznym czy artystycznym, ale żadne z nich przy swoim...
» Pies i jego historia c.d. Część III - najstarsze ślady psa
Najwcześniejsze, niewątpliwie należące do psów szczątki, znalezione zostały w Jerycho, w warstwach zwanych przez archeologów "poziomem podłogi gipsowej", w Tell al-Sultan. Zwierzęta te były prawdopodobnie psami-wilkami i należały do...
» Popraw komunikację ze swoim psem
W bezpośrednich kontaktach międzyludzkich porozumiewamy się zarówno werbalnie, jak i używamy mowy ciała. W ostatnich latach świadomość wagi mowy ciała znacznie wzrosła. Nie ma wystąpienia publicznego na większa skalę, w którym mówca...
» NEWS - Owczarki podhalańskie wraz z WWF ratują wilki.
Duże drapieżniki jak wilki w miarę rozwoju cywilizacji są bardzo szybko wypierane ze swoich naturalnych terenów. Dzieje się tak m.in. za sprawą tego, że zwierzęta te, aby wyżywić się potrzebują stosunkowo dużego areału trenów...





- prawdopodobnie najpierw na Syberii w okresie maglemoskim, ale być może gdzie indziej w tym samym okresie, a na pewno w kilku innych miejscach w okresie mezolitycznym; w każdym razie w czasach neolitu człowiek i pies od dawna byli przyjaciółmi - można się zastanowić, w jaki sposób doszło do tego godnego uwagi partnerstwa.

Serwisu' możesz komentować wątki;
poszerzonych możliwości;
powyższego artykułu/wątku;
- tematyka to psy i szczenięta;
takowe będą usuwane.
Dziękujemy za Twój komentarz!